Cześć, od pewnego czasu interesuje się tematem espresso, zacząłem czytać, i próbować przenieść to do kubka, niestety z marnym skutkiem. Czy fakt że mój ekspres nie jest najwyższych lotów jest tutaj głównym czynnikiem? (zgaduje, że tak

) Ogólnie, chciałbym zrobić jak najlepsze doppio jakie się da w obecnym ekspresie, choć cudów nie oczekuje. Troszkę ze strony technicznej:
-kawa jest robiona na rozgrzanej kolbie oraz ekspresie (około 30 min po włączeniu)
-przed rozpoczęciem ekstrakcji robię krótki flush
-18g kawy, ekstrakcja ~50g, 25 sekund
-zazwyczaj miele na 4-5 kliku na komesiu bez red clixa.
Woda jakiej używam to:
-Żywiec zdrój (zwykły z butelki, oraz filtrowany przez britę (nowy filtr))
-Primavera (rzadziej)
Kawa jakiej używam:
-Arcafee Meloria
-HAYB WTF Espresso blend
Kawę ubijam w następujący sposób:
Świeżo zmieloną kawę wsypuje do kolby, następnie "puknięciami" próbuje ją wypoziomować, następnie do kolby ląduje tamper, ale najpierw chwilę nim kręcę, dopiero później naciskam, i robię to jeszcze raz.
Ogólnie to kawa wychodzi zawsze strasznie kwaśna, jakby ktoś pozłości wlał mi tam trochę soku z cytryny

. Dodatkowo, z tego co czytałem, kawa w kolbie po zakończeniu ekstrakcji powinna być lekko wilgotna, natomiast u mnie jest dosłownie powódź. Co mogę poprawić?