Cześć!
Mam nadzieję, że to dobre miejsce na zamieszczenie mojego wątku, ale nie znalazłem na forum nic bardziej odpowiedniego. Nie udało mi się też znaleźć wątku odpowiadającego na moje pytanie, ale jeśli go po prostu przegapiłem to będę wdzięczny za przekierowanie
Piszę, bo potrzebuję kupić ekspres, z którego mógłbym się napić dobrego espresso i biorę pod uwagę wszystkie trzy opcje: automatyczny, kolbowy i kapsułkowy. Serce podpowiada kolbowy (sam „rytuał” przygotowania, dopracowywanie różnych szczegółów, no i sama jakość produktu końcowego

do mnie przemawia), ale jest kilka czynników (w tym dwa ważne), które jednak ograniczają sensowność takiego wyboru:
- kawę w domu piję wyłącznie w weekendy i łącznie wychodzi tego pewnie z 4-6 espresso; w tygodniu zdarza się może 1-2 razy w tygodniu użyć żonie (o tym niżej)
- żona nie do końca podziela mój entuzjazm do kombinowania z kawą i wolałaby po prostu nacisnąć przycisk i mieć kawę; mówi, że jeśli ja wszystko poustawiam i ona będzie mogła tylko zmielić kawę i później w miarę łatwo użyć ekspresu to jeszcze ok, ale nie wiem czy to przy kolbowym ma szansę dobrze działać...
- (najmniej ważne) mam już na blacie młynek do alternatyw, ale w sumie mógłbym go schować i wyjmować tylko przy robieniu kawy
Czy w tym kontekście kolbowy w ogóle ma sens czy lepiej dac sobie spokój i kupić porządny ekspres automatyczny? Czy w ogóle przy tak rzadkim używaniu największy sens ma jednak kapsulkowy (do tej pory z takiego korzystałem i powiedziałbym, że jakość dla mnie była „akceptowalna”, ale oczywiście mogłoby być lepiej
Jeśli chodzi o budżet to nie wyklucza on żadnej opcji (powiedzmy, że do 5 tysięcy PLN)