Od razu ostrzegaml, nie będzie krótko. Już wcześniej pisałem jak to robię, ale przypomnę po krótce.
Bez zbędnych wprowadzeń, chciałem Wam pokazać kilka zdjęć z mojego przygotowywania espresso. Po to żebyście mogli wychwycić i wskazać mi moje błędy.
Sprzęt R Silvia V2, sitko IMS podwójne 18, młynek Macap M2D.
Doza 18gr, fot.1&2, ekstrakcja 25s daje 50-60ml espresso.
Po ekstrakcji kawa wygląda jak na fot 3&4 tzn, czasami widać wilgoć zaraz po odpięciu PF. Widoczny jest odcisk od śrubki prysznica, która wystaje poza prysznic.
ciastko raczej zwarte, ale po odbiciu zaraz po parzeniu w rogach zostaje trochę kawy fot. 5.
Co do tych resztek, to denerwuje mnie czyszczenie sitka pędzlem, więc robie to jak na filmiku, wycieram do sucha sitko i robie kolejną dozę.
Dodam że kawa zaczyna lecieć ok 5-7s po włączeniu parzenia, pierwsze 2-3s leci cieniej, a potem ładna creama po obu stronach. Po zaparzeniu prawie cała filiżanka do ładna krema która stopniowo zmienia się w kawę.
Dodam, że shoty są dużo lepsze niż w większości lokali, są gęste, intensywne, ale nie jest to mistrzostwo dlatego więc proszę o opinie.