Obawiam się, że tu konieczna jest zmiana ekspresu na La Marzocco Linea Micra.
Chyba wszystko do tego zmierza bo mi już po prostu ręce opadają...
Zrobiłem dzisiaj prostą próbę. Otworzyłem nową paczkę kawy aby porównać jak to będzie wyglądało na tle tej otwartej kilka dni temu.
Sitka VST 18, doza 19g, mielenie Kinu M47 ustawienie 1,6 z kawałkiem, umikot -> OCD -> Normocre V4 -> wiosło od profilowania ustawione w połowie zakresu aby ciśnienie rosło powoli.
Próba 1 - świeża paczka kawy - 19g in, 43g out w 37s, dwie małe kropeczki na filiżance - kawa zaparzona poprawnie, fajne body, wyraziste smaki
Próba 2 - paczka kawy otwarta kilka dni temu - 19in, 45g out w 37s, kubek opryskany aż miło, wszystko po staremu

tej kawy nie próbowałem bo była dla żony, ale "na oko" fajnie wyglądała
Tu już miałem cichą nadzieję, że wszystkiemu była wina kawa. Żeby jednak potwierdzić zrobiłem kolejne podejście.
Próba 3 świeża paczka kawy - tym razem zmieniłem ustawienie Kinu na 1,7 z kawałkiem, 19g in, 45g out w 27s, filiżanka opryskana koncertowo, a w niej gorzka lura bez smaku.
Nadal nic nie wiem...No może tylko to, że espresso potrafi czasami człowieka dosłownie wykończyć
