Chciałem się podzielić moimi pierwszymi wrażeniami z testowania nowego młynka do kawy. Na wstępie, zanim cokolwiek zrobiłem, postanowiłem wyciągnąć żarna i je wyczyścić. Cóż, nie zaszkodziło, a czyszczenie okazało się bajecznie proste - nie potrzebujesz nawet kawałka klucza, aby się do nich dostać.
Następnie zasypałem Hopper ziarnami i zacząłem mielenie. Pierwsze podejście nie było zbyt udane, nie wyleciała ani kropla. Po małej korekcie i kolejnym mieleniu wyleciało już całkiem przyzwoite 10 ml naparu. Po kilku próbach wszystko zaczęło działać jak należy.
Jeśli chodzi o smak, na razie nie widzę wielkiej różnicy, ale być może jutro przetestuję go na innej wodzie, zobaczymy, czy coś się zmieni. To, co jednak zauważyłem od razu, to imponująca crema. Jest jeszcze większa niż wcześniej, a tekstura kawy wydaje się być bardziej gładka. To naprawdę wyczuwalna różnica.
Co do samej pracy z młynkiem, jestem pod wielkim wrażeniem. Chodzi bardzo cicho, mieli niesamowicie szybko, a do tego utrzymanie porządku dookoła nie sprawia problemów.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z tego nowego nabytku. Teraz z niecierpliwością czekam na kolejne eksperymenty i degustacje. Do picia kawy! ☕️
Jutro zaleję ekspres nową wodą z butelki. Poczytałem trochę o wodzie, obecnie zalewałem przefiltrowaną z brity, ale jak zrobiłem pomiar wyszło mi 283 ppm po filtrowaniu. Kranówka u mnie ma 332 ppm.