Witam. Mam problem z moim zestawem DeLonghi dedica 685 + graef cm702. Przeczytałem dość sporo wątków na forum, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na moje dolegliwości. Dotąd parzyłem kawę przy pomocy zwykłego sitka ciśnieniowego oraz młynka elektrycznego z ostrzami, kawę kupowałem ziarnistą w Biedronce i wszystko mi smakowało (pijam tylko americano), natomiast pewnym momencie zapragnąłem czegoś więcej. Zauroczony NPF na YouTube (głównie wyglądem sączącej się kawy) oraz opiniami na temat bezciśnieniowego sitka, zamówiłem sobie takie cudo na aliexpress, zakupiłem młynek i tu pojawia się problem: pierwsze próby espresso: ogromna kwasota, nie do przełknięcia. Zamówiłem więc świeżo paloną kawkę, taki zestaw sześciu różnych kaw po 100g. ( Myślę sobie: wybiorę sobie coś na przyszłość pod moje upodobania smakowe.) Ponieważ nie przepadam na espresso, zacząłem od razu testy z americano.I tutaj kolejna porażka: kwasoty nie ma, ale jest dość mocna goryczka i ogólnie kawa wychodzi bardzo intensywna, nieprzyjemna w smaku. Ponieważ forum dość mocno przestudiowałem, to zdaję sobie sprawę że mój zestaw to się raczej do prawdziwego espresso nie nadaję, natomiast wywnioskowałem (może błędnie) że jeśli wcześniej kawa mi smakowała, to lepszy młynek i lepszy PF może mi dać choć odrobinę lepsze efekty. Nadmienię również że, testowałem różne mielenia, różne czasy ekstrakcji, różne dozy (od 7g do 16g), różne siły ubicia, różne ustawienia temperatury ekspresu, nagrzewanie ekspresu przez 30min, zawsze robię płukanie grupy, ratio czasami nawet wychodziło mi książkowe 1:2. Za każdym razem jednak kawa jest niesmaczna. Czy jest jakaś szansa dla tego zestawu i problem leży po mojej stronie czy dać sobie spokój i szkoda dalej marnować ziarenka?
Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka