No ale czy po wygrzaniu ekspresu zmienił się według Ciebie na plus smak samej kawy? Moim zdaniem za bardzo się skoncentrowałeś na światełkach. Istotne jest, czy kawa Ci smakuje.
Samo gaśnięcie /zapalanie lampki podczas ekstrakcji, wykluczając uszkodzenie termostatu, nie powinno mieć decydującego wpływu. Po prostu trzeba zaakceptować wady małego bojlerka, a przez to wahania temperatury znajdującej się w nim wody, co powoduje włączanie/wyłączanie grzałki. Moja Silvia potrafi się np. niespodziewanie włączyć podczas zaparzania espresso i to sekundę po jego rozpoczęciu, pomimo tego, że ekspres wygrzewał się godzinę.
Jeśli masz podejrzenia, że ekspres jest uszkodzony (w co wątpię, ale nie mam szklanej kuli), to weź termometr kuchenny i sprawdź temperaturę wypływającej wody w momencie, gdy kontrolka się świeci i gdy jest wyłączona. Nie będzie to oczywiście pomiar precyzyjny, ale pozwoli wykluczyć sytuację, że dokonujesz ekstrakcji początkowej w powiedzmy 95 stopniach, a po tych kilku sekundach już tylko w 60.
Ale się rozpisałem...

Edytka - nie wiem, jaki masz dokładnie model Anny, ale obejrzałem na yt kilka filmików z ekstrakcji Lelitami i według mnie wszystko jest, jak należy - na niektórych się pali, na innych nie, w jeszcze innych gaśnie w trakcie zaparzania.
Nie wiem, jakie materiały oglądałeś, ale mogło być i tak, że ekspres był użyty chwilę po włączeniu, albo tuż po wcześniejszej ekstrakcji, więc siłą rzeczy kontrolka będzie się palić, gdyż temperatura wody albo jeszcze nie osiągnęła w tym pierwszym przypadku wartości zadanej, albo w drugim - woda miała odpowiednią temperaturę, ale po ekstrakcji bojler został uzupełniony zimną wodą ze zbiornika, którą ponownie musi podgrzać.
Już chyba bardziej zawile bym nie potrafił.
