Szukajacy ekspresu do kaw mlecznych obawiają się niekiedy, czy maszyna z dwoma bojlerami nie będzie miała negatywnego wpływu na instalacje elektryczną w ich kuchni. Obawy te wynikają z dużej łącznej mocy grzałek montowanych w maszynach dual boiler.
Takie obawy nie powinny jednak skłaniać nikogo do rezygnacji z tego typu sprzętów. W części domowych ekspresów DB elektronika elektronika sterująca nie włącza obu grzałek jednocześnie (grzałki pracują na zmianę).
Np. Lelit Elizabeth wyposażony jest w dwa bojlery-kawowy z grzałką 1200W i parowy z grzałką 1000W ale łączna maksymalna moc ekspresu to 1250W. Podobne rozwiązanie zastosowano w Lelit Bianca, Profitec P700, Rocket R58 itp. W niektórych ekspresach (np. BEZZERA MATRIX-DUO, Quick Mill Vetrano) możemy wyłączyć tę funkcję i grzałki będą pracować jednocześnie.
Naprzemienne załączanie grzałek pozwala na instalacje ekspresu w lokalizacjach ze słabszą instalacją elektryczną. W niektórych okolicznościach może pogorszyć wydajność produkcji pary. Naprzemienne załączanie grzałek nie przekłada się na zużycie prądu przez ekspres-jest ono takie samo, jak przy pracy jednoczesnej. Wydłużeniu ulega natomiast czas nagrzewania się ekspresu. Na forum dominuje jednak pogląd o konieczności “porządnego” wygrzania ekspresu więc nie jest to wada w kontekście czasu nagrzewania ekspresu. Dlaczego to rozwiązanie jest więc stosowane?
Postanowiłem zapytać o to u źródła. Jak wyjaśnił mi Riccardo Rossi z Lelita, chodzi głównie o ograniczenie poboru prądu z myślą głównie o rynku amerykańskim. Napięcie w gniazdku w USA to 120V i wówczas gdyby nie naprzemienne sterowanie grzałkami natężenie prądu byłoby zbyt wysokie dla ich instalacji. Amerykańskie napięcie to około połowa europejskiego, więc natężenie przy tej samej mocy jest dwukrotnie wyższe. Przy jednoczesnej pracy dużych grzałek natężenie zbliżało by się do 20A.
Nie jest to wg mnie pełna odpowiedź na postawione powyżej pytanie. Stosowanie naprzemiennego załączania grzałek oznacza mniejsze obciążenie instalacji ekspresu. Sprzęt ma mniejszą moc znamionową, co sprawia wrażenie, że jest postrzegany jako bardziej “eko”. Do tego dodać należy ogólny trend obniżania mocy znamionowej wszystkich urządzeń elektrycznych.
Nie wszystkie ekspresy zostały wyposażone w tą funkcję. Co możemy więc zrobić gdy upatrzony przez nas ekspres nie ma tej funkcji i będzie “wybijał korki”?
Na pomoc przychodzą stosowane od lat w elektrotechnice tzw. przekaźniki priorytetowe. Taki przekaźnik możemy zastosować, gdy w obwodzie z którego zasilany jest ekspres mamy jeszcze jeden odbiornik, którego włączenie jednocześnie z ekspresem powoduje zbytnie obciążenie instalacji elektrycznej (bojler, czajnik itp.). Taki przekaźnik będzie cały czas mierzył pobór prądu przez ekspres i po jej przekroczeniu wyłączy drugi odbiornik (bojler, czajnik). Gdy pobór z prądu przez ekspres spadnie drugi odbiornik zostanie z powrotem włączony. Montaż takiego przekaźnika wymaga jednak ingerencji w instalację elektryczną.
Podobny efekt , bez ingerencji w instalację można by uzyskać z wykorzystaniem inteligentnych wtyczek. Próbowałem zaimplementować taki algorytm, ale nie uzyskałem na razie zadowalających wyników. Więcej o wtyczkach WiFi można przeczytać w wątku:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=974.msg175822#msg175822