;

Autor Wątek: Kawa jak w McDonalds  (Przeczytany 2398 razy)

Offline baks Mężczyzna

  • Wiadomości: 49
  • Ekspres: Kazak Rota, moka, Cafflano Kompresso, V60-02, AP
  • Młynek: Kinu M47
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Wrzesień 2019, 14:31:06 »
Jak jestem w trasie i przystanek trafia się w  McD to zawsze piję kawkę. Najpierw mielenie, potem przyszykowanie aero, na koniec proszę o wrzątek i zawsze jest pycha.
Czasami tylko ludzie się dziwnie patrzą.

Jedyny sposób na 100% z satysfakcji z kawy w McD :D

Offline yo Mężczyzna

  • Wiadomości: 205
  • Ekspres: La San Marco 95,Gaggia Factory G-105,szklanka,dripper, Fp, czajnik i pomysły;-)
  • Młynek: C40+RC, SM 90
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Wrzesień 2019, 15:42:22 »
Czasami tylko ludzie się dziwnie patrzą.

Czasami czy zawsze ? :)

Offline Pawcio Mężczyzna

  • Wiadomości: 980
  • Ekspres: AP, FP, CD, V60-02, phin, ekspres przelewowy, kawiarka
  • Młynek: Timemore Chestnut
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #17 dnia: 13 Wrzesień 2019, 16:25:17 »
na koniec proszę o wrzątek

Czasy się zmieniają na lepsze jak widać  :mrgreen: Obsługa teraz nawet wrzątek przynosi...
A pamiętam za małolata, jak się swoją flaszkę w knajpie piło to nie tylko kieliszków nie przynieśli ale ochronę wzywali  :hihihi:


Offline TK Mężczyzna

  • Wiadomości: 82
  • Ekspres: Ascaso Dream; Aeropress; Hario V01; GAT 3tz; tygielek
  • Młynek: MSJ; Rhinowares; stare ręczne stożki
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #18 dnia: 13 Wrzesień 2019, 17:46:43 »
Czasami tylko ludzie się dziwnie patrzą.

Czasami czy zawsze ? :)

W sumie racja ;)

Offline blazej

  • Wiadomości: 6
Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #19 dnia: 13 Wrzesień 2019, 18:15:55 »
Pytanie, czy kolega Błażej pił prawdziwe espresso, czy bazuje na kawie z Maca. Poza tym, "de gustibus non est disputandum".

Coś tam pijałem różne, nie zawsze z najlepszej kawiarni, ale espresso to dla mnie numer jeden jeśli chodzi o smakowe doznania.

Z drugiej strony mam rytuał dużego kubka czarnej kawy do śniadania i nie bardzo lubię owocowe jasno palone. Bardziej orzechowo czekoladowe smaki mnie interesują, a kawa z maka smakuje po prostu jak zwykła, dobra kawa. W dużej ilości do śniadania, ładnie pachnie, nie jest za mocna, kwaśna ani gorzka:-)
Niestety w domu za bardzo eksperymentować nie mogę, bo ciagle szkoda mi ja młynek. Kupuję tanie ziarna z marketu, bo droższe szkoda do młynka ostrzowego wrzucać.
Reasumując, odkrywanie i poszukiwanie nowych smaków kaw, które czasami smakują jak kompot wisniowy( bez złośliwości, ale niektóre jasne arabiki  zaparzone metodami alternatywnymi tak smakują) to niekoniecznie dla mnie.
I wiem, że młynek tak czy inaczej mnie nie ominie:-)
« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień 2019, 18:18:07 wysłana przez blazej »

Offline piomic

  • Wiadomości: 2502
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #20 dnia: 13 Wrzesień 2019, 19:21:39 »
  smakują jak kompot wisniowy( bez złośliwości, ale niektóre jasne arabiki  zaparzone metodami alternatywnymi tak smakują)

Jakiej złośliwości, kawa to wiśnia więc co dziwnego w smaku wiśni? Tak ma być. A wiśniowe espresso... pychota.

Offline Henry Mężczyzna

  • Wiadomości: 281
  • Ekspres: Gaggia Classic "Automat", Cafe phin, Chemex, V60
  • Młynek: Iberital Challenge ("SD" do espresso), Kazak (espresso/przelewy), MYM54 (na delegacje do phina)
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #21 dnia: 13 Wrzesień 2019, 20:13:45 »
Kawa to nie wiśnia tylko jagoda. Proszę mnie tu nie obrażać wiśni.

Offline trez Mężczyzna

  • Wiadomości: 478
  • Ekspres: v60, Chemex, Melitta, Aeropress, Phiny, Tygielek, FP, moka i brikka, kompresso
  • Młynek: FeldGrind, C40
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Wrzesień 2019, 01:35:28 »
W gruncie rzeczy to ani tak ani tak, owoce z grubsza dzielimy na pestkowce i jagody, owoc kawowca jest pestkowcem, ale nazywamy go tylko potocznie wiśnią. A wiśnia jest w gruncie rzeczy śliwką :) znaczy się to co my nazywamy wiśnią i robimy z tych owoców np nalewki to różowce czyli pospolicie śliwy, tak żeby było śmieszniej.

A jeszcze fajniej się robi bo owoce kawy po angielsku nazywają cherries a czasami berries czyli właśnie jagody ale nie w rozumieniu owoca typu jagoda będącego kontrą do pestkowca.

Ja stoję po stronie nazywania owoców kawowca wiśniami, ale nie jestem do tego uprawniony żadnym państwowym dyplomem :D

a tak wogóle to botanicy powinni mieć testy na obecność pewnych substancji jak sportowcy ;)

Offline piomic

  • Wiadomości: 2502
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Wrzesień 2019, 06:21:47 »
Kawa to nie wiśnia tylko jagoda. Proszę mnie tu nie obrażać wiśni.
Niech będzie jagoda, to i tak bliżej wiśni niż nadpalonej deski z zęzy.

Offline Kekacz

  • Wiadomości: 477
  • Ekspres: Rancilio Silvia v4 PID Rex-C100
  • Młynek: Fiorek F4 Nano V2 & Gaggia MDF Stepless
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #24 dnia: 14 Wrzesień 2019, 07:47:23 »
Jagoda to owoc z więcej niż jednym nasionem w środku. Czyli owoce peaberry będą wiśniami a typowe, podwójne, jagodami ;)
W młynku: Agust Gentile

Offline Damian

  • Wiadomości: 419
  • Ekspres: Lelit Pl41e, V60, kawiarka GAT 3tz, Aeropress
  • Młynek: ascaso i2 mini, Hario skerton, xeoleo
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #25 dnia: 14 Wrzesień 2019, 08:13:13 »
... A wiśnia jest w gruncie rzeczy śliwką :)

Czyli pijemy śliwowicę? 😀

Offline bialy

  • Wiadomości: 10
  • Ekspres: DeLonghi
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #26 dnia: 16 Wrzesień 2019, 14:31:46 »
Smaki to rzecz gustu. Mi posmakowala kiedys duza czarna z orlenu. Ale dla odmiany w domu nie moge dobrac odpowiedniej kawy do ekspressu. Ostatnio najblizej sukcesu jest pellini 82. Nie znosze kwaśności w kawie niezaleznie jak droga by nie byla.
A ekspress ze wzgledu na wygode. Ma byc szybko i przyjemnie.



« Ostatnia zmiana: 16 Wrzesień 2019, 14:52:16 wysłana przez bialy »

Offline skansen

  • Wiadomości: 568
  • Ekspres: Lelit Elizabeth PL92T
  • Młynek: Lelit Wiliam PL 72, Sage BCG820BSS Pro Grinder
Odp: Kawa jak w McDonalds
« Odpowiedź #27 dnia: 25 Październik 2019, 16:47:14 »
Ten wątek zainspirował mnie do próby zrobienia moim ekspresem kawy jak w Macu - doza 17g, czas parzenia z preinfuzją 90sekund, uzysk 200g. Nie powiem, żeby efekt mi odpowiadał, ale od razu całej nie wylałem... Co mnie najbardziej zdziwiło, to wygląd ciastka. Spodziewałem się gigantycznych kanałów a tymczasem ciastko wyglądało normalnie...

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi