jako Miss obiektywu Twoja pozycja jest nie zagrożona
Nie miałam takiej koszulki jak te dwie Panie ze stoiska Jury.

Swoją drogą, męska część odwiedzających nader często zerkała w tamtym kierunku w odróżnieniu od piękniejszej, która absolutnie i bezapelacyjnie upodobała sobie przystojniaków z Coffeedesk.

Swoją drogą chłopcy uroczy jesteście... Hyhy.
Poza tym: konia z rzędem temu, kto mnie znajdzie na tych fotach!

(No i teoria o miss obiektywu padła rażona siłą moich argumentów...)
No a najmniej uczęszczany i mocno zaniedbany był brew bar, gdzie toczyły się najfajniejsze i najciekawsze dla mnie rozmowy. Prezentacja palarni - organizatorzy zadbajcie o to w przyszłym roku, bo wieeeele jest do zrobienia a warto uważam mając takie możliwości i ludzi chętnych do pracy. Przy okazji, mam nadzieję, że to przeczytają - pozdrawiam wszystkich baristów pracujących przy prezentacji palarni i na brew barze. Wiem, że byłam wyjątkowo uparta wciąż prosząc o nowe napary i szoty, ale były przepyszne a rozmowy szalenie owocne. Dziękuję za całą, wspaniałą sobotę.
Mnie bardziej na tym festiwalu interesowały rozmowy, kontakty i zdobywanie wiedzy i nie zawiodłam się a takiego grona otwartych i skorych do rozmowy młodych ludzi już dawno nie widziałam. Zresztą... Byłam w swoim żywiole, co zapewne Goran potwierdzi.
