W Święta miałem okazję potestować zestaw Delonghi, który mama dostała w prezencie: ekspres Dedica Style EC685 + młynek Dedica KG520.M
Testowałem dwie kawy:
1. La Storia Gusto Forte od Blue Orca
2. Wysocki Espresso Blend
W międzyczasie do ekspresu udało się zdobyć NPF + 3 różne filtry siatkowe, jeden o grubości 0,8 mm i dwa o grubości 1,7 mm
Młynek niestety nie nadaje się do espresso, ale najlepsze, co udawało się wycisnąć, wylatywało przy dozie 15 gramów + dwa sitka 1,7 mm na ubitą kawę.
Po co cały ten kontekst?
Z Espresso Blend udało się wycisnąć jakiegoś krewnego espresso

Za szybko, ale jednak trochę przypominało to konsystencję espresso, pijalne i z mlekiem spokojnie dało się to wypić, chociaż wyraźnie dało się odczuć, że kawie brakuje body. Jedyne, co mnie trochę odrzucało, to "nuty toaletowe" w trakcie zaparzania - zwykle robusta w tanich mieszankach kojarzy mi się z drewnem, tutaj zapach szedł jednak w bardziej nieprzyjemną stronę.
Z La Storia nie udawało się powstrzymać wodospadu. Kawa była zdecydowanie zbyt lurowata, w mleku ginęła całkiem.
Tutaj mam pewien dysonans - Blue Orca bardzo mocno rozpycha się marketingowo na znanym portalu aukcyjnym. Stąd też wydaje mi się, że posiadacze tanich automatów i kolb mogliby być dla nich mocną grupą docelową. Problem w tym, że na takim sprzęcie raczej nie da się wycisnąć z tych ziaren czegoś, co nie będzie lurą.
Z drugiej strony, może lura ze świeżej kawy będzie lepsza, niż lura ze starych ziaren z marketu.
Młynek pewnie będzie zmieniony na inny, ewentualnie pokombinujemy coś z podkładką pod dolne żarno. Wysockiego jeszcze wtedy przetestujemy, Blue orca raczej już nie.
Następne w kolejce pewnie będą jakieś ziarna od Mott.