Tak jak obiecałem - drobna relacja z
"Festiwalu" KawyDo Łodzi pojechałem już w piątek, żeby zyskać 2 godziny snu sobotniej nocy. Wieczorem zaopatrzyłem się na stronie Międzynarodowych Targów Łódzkich w jednodniową wejściówkę. 4 złote taniej, nie trzeba nosić papierów - teoretycznie same plusy
![[emoji106]](https://forum.wszystkookawie.pl/Smileys/default/ok.gif)
Nadeszła sobota - pełen dobrych myśli i pod patronatem aplikacji 'jakdojade' udałem się na targi Food&itd&itp.
Kolejka przy bramkach, nadchodzi moja kolej i ups...

mój bilet nie chce się zeskanować. Pani stojąca obok informuje mnie, że skanery nie odczytują kodów z ekranów. Po co więc sprzedawać e-bilety? Nie będę dłużej zajmował tym tematem, bo problem został szybko w informacji. Zaopatrzony w papierową wersję mojego e-biletu ruszyłem na targi.
Na mapie targów odnalazłem "Strefę Miłośników Kawy" i zaraz się tam udałem. Ku mojemu zdziwieniu strefa składała się z... 3 stoisk

Hmm... a gdzie tutaj szkolenia, pokazy... ?
Podszedłem do stoiska Ascaso. Kupiłem doppio... wypiłem... zamieniłem kilka słów, że ten "festiwal" to w tym roku trochę bez rozmachu. I na tym właściwie się skończyło. Dowiedziałem się jeszcze, że organizatorka w tym roku zaszła w ciąże i z tego powodu porzucono plany czerwcowego festiwalu. W grudniu podobno ma być organizowana jeszcze jakaś impreza z małym rozmachem, a w maju przyszłego roku powróci Festiwal Kawy!
Nadchodziła godzina 10:30 - pora pokazu Latte Artu na stoisku Miłośników Kawy... chętnych na pokaz było niewielu... no... właściwie to byłem tylko ja

Miało to swoje niewątpliwe plusy. Radosław z Quba Cafe Serwis poświęcił mi całą swoją uwagę na naukę Latte Art. Z Grzegorzem z Ascaso pokazali jak spieniać mleko na Dream'ie (takim jak mam w domu). Ale pracowałem na dwugrupowym wielkim kombajnie

Radek trzaskał espresso za espresso, a ja spieniałem kolejne kartony mleka. Sporo się nauczyłem - wielkie dzięki dla niego za dużo cierpliwości wobec braku Artu w moim Latte

Kiedy ktoś podchodził i prosił o kawę z serduszkiem Radek podawał mu moje dzieło interpretując szlaczki i niepooradne krechy na wierzchu kawy

2:
Wspomnę jeszcze, że w strefie trzecim kawowym stoiskiem była Jura... no i tyle.
A tutaj zdjęcia przedstawiające "Strefę Miłośników kawy"



Do warsztatów o alternatywie prowadzonych przez Marcina Rusnarczyka zostało 45 minut, więc wybrałem się na mały spacer po Targach. Najpierw trafiłem na stoisko jakiegoś browaru (piwa Andstad i jakaś nowa linia piw z sokami). Była tam jakaś kobieta i chłopak ubrani w dziwne stroje. Niestety nie dało się porozmawiać o piwie. na pytanie jakich chmieli używają trójka sprzedawców (jedna kobieta jeszcze w międzyczasie przyszła) popatrzyła po sobie z zakłopotanymi minami, po czym kobieta stwierdziła "chyba... regionalnych" na co reszta sprzedawców przytaknęła radośnie zapewniając mnie o regionalności użytych chmieli.
Poszedłem dalej. Trafiłem na stoisko biowinu (czy też browinu). Chciałem się zapytać o sprzęt dla piwowarów domowych, bo akurat byłem zainteresowany kilkoma ich produktami . Zostałem poczęstowany spinką "dzielny piwowar" i odesłany do sklepów i na stronę internetową. Dobre i to.
Następnym interesującym mnie stoiskiem był Zotter. Tutaj byłem miło zaskoczony, bo facet który tam stał, nie był jedynie sprzedawcą - ale mógł opowiedzieć coś więcej. Widać, że temat go interesował. Spędziłem tam kilka chwil. A przed wyjściem z targów wróciłem kupić dwie czekolady i paczkę prażonych ziaren kakao. Stoisko na plus.
Idąc dalej zobaczyłem bardzo barwne stoisko z kawami, yerbami i czekoladami. Podszedłem tam i to był strzał w dziesiątkę. Pani Aga, którą tam spotkałem razem z mężem prowadzą
PIZCA del MUNDO. Spędziłbym tam więcej czasu, bo rozmawiało się tam na prawdę super, ale spieszyłem się na warsztaty z alernatyw. Pani Aga zaprosiła mnie na warsztaty o kakao, które prowadziła o 14:00.
A tak wyglądało stoisko
PIZCA del MUNDO:

O 12:00 zaczęły się warsztaty z alternatyw. Odbywały się one na stoisku Miłośników Kawy, więc osoby oglądające musiały stać... w przejściu. Dobrze, że było tam szeroko. Warsztaty prowadził Marcin Rusnarczyk, który po krókiej promocji książki przeszedł do tematu. Zebrało się może niecałe dziesięć osób, które stały tam od początku do końca. Materiał przedstawiony na warsztatach to były podstawy podstaw, ale było to chyba optymalne w tej sytuacji. Z osób mocniej interesujących się kawą byłem tylko ja, a reszta osób to raczej przypadkowe osoby, które akurat tamtędy przechodziły i się zatrzymały. Marcin zrobił kawę z Drippera, frencz presa i syfonu. W drugiej części warsztatów miał omówić Chemex i Aeropress. I po krótkiej promocji książki zakończył pierwszą część warsztatów. Do drugiej części warsztatów miałem nieco ponad pół godzinki na zwiedzanie.

Druga część warsztatów okazała się identyczna z pierwszą częścią warsztatów.Odpuściłem sobie zatem i stwierdziłem, że skorzystam z zaproszenia na warsztaty o kakao.
Na warsztatach o kakao było tylko kilkanaście osób. Nie było nawet opcji, żeby przez chwilę się nudzić. Jedyne co mnie rozczarowało, to fakt, że trwały jedynie godzinę :- Pani Aga z mężem wyjeżdżają regularnie do krajów Ameryki Płd. więc informacje i zdjęcia były z pierwszej ręki. Te warsztaty mogłyby spokojnie trwać nawet 8 godzin i nikt by się nie nudził.
Była też część w której próbowaliśmy kakao i różnych półfabrykatów powstających na drodze z ziarenka do tabliczki. Na sam koniec spróbowaliśmy czekolady wykonanej przez Panią Agę (100% kakao) i była bardzo dobra... mniam...

ycha:

Na sam koniec podszedłem jeszcze na stoisko
PIZCA del MUNDO. Kupiłem paczkę Hondurasu i dostałem powarsztatową Etiopię gratis. Kawy dla nich wypala Warszawska JAVA COFFEE. Niedługo mają mieć w ofercie ziarenka kakao. Czekam z niecierpliwością...

ycha:
Tutaj jeszcze małe zakupy czekoladowo-kawowe:

Na niedzielę się już nie zdecydowałem. Strefa była mocno rozczarowująca. Kiedy tam podchodziłem najczęściej była opustoszała. Z reszty targów co chciałem zobaczyć, spróbować to zaliczyłem już w sobotę. Jestem zadowolony przede wszystkim ze szkolenia Latte Artu i spotkania ludzi z pasją z
PIZCA del MUNDO.
Czekam na festiwal, który zasługuje na nazwę festiwal, a takowy ma się odbyć 21-22 maja 2016 z tego co wyczytałem na stoisku Miłośników Kawy.