;

Autor Wątek: Pierwsza kawa nie z marketu...  (Przeczytany 2047 razy)

Offline rafiklegia

  • Wiadomości: 46
  • Ekspres: Ascaso Arc
  • Młynek: Eureka Zenith Club 60e
Pierwsza kawa nie z marketu...
« dnia: 30 Grudzień 2018, 00:01:18 »
 Witam.
Bardzo proszę o polecenie jakiejś kawy dostępnej w sklepach polecanych przez forum.
Piję kawę codziennie rano głównie z dodatkiem małej ilości spienionego mleka. Espresso raczej rzadko.
Posiadam ekspres Ascasso. Do tej pory zaopatrywałem się w kawę głównie w lidlu. Ich marki + czasami lavazzę.
Jednak po lekturze tutaj na forum chciałem zacząć zamawiać internetowo.
Lubię kawę o małej kwasowości. Oczywiście nie chcę kupować jakiejś drogiej gdyż pije głównie z mlekiem.
Czy La Brasilian Marfisia to dobry wybór na początek ?

Offline wasku

  • Wiadomości: 317
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Grudzień 2018, 00:18:38 »
W Konesso mają duży wybór tego typu kaw, może napisz PM do Michała i on Ci pomoże wybrać  :)
Eurocafe - Guatemala San Cristobal
¯\_(ツ)_/¯

krzwysz

  • Gość
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Grudzień 2018, 00:49:18 »
Jeśli chodzi o kawy pod espresso o małej kwasowości to najbezpieczniej uderzać we włoskie marki lub kawy palone po włosku (ciemniej, Vienna, Full City). Wszelakie Marfisy, La Braziliany, Mokito, Meseta itp. powinny być OK. Należy pamiętać jednak, że są to kawy bardzo ciemno palone. Jak dla mnie za ciemno, chociaż w Acaso Steel Uno z bojlerem mi smakowały bo ten ekspres generalnie nie dogrzewał (nie potrafiłem ogarnąć PID). W Rockecie wychodzą zdecydowanie za gorzkie. W tego typu kawach specjalizuje się np. Cafe Silesia.

Jeśli natomiast chciałbyś mieć gwarancje świeżości, nie aż tak ciemne palenie i wesprzeć małą polską palarnię to z czystym sumieniem mogę polecić Świeżopalona.pl i ich mieszanki Espresso Royale i Black Velvet.

Jeszcze jedna opcja godna polecenia to włoska marka Arcaffe. Widziałem dostępne nawet stacjonarnie. Coffeedesk ma bogatą ofertę tej marki. Bardzo polecam Peru FTO, tylko musi być świeża. No i jest niestety stosunkowo droga w cenie regularnej.

Offline rafiklegia

  • Wiadomości: 46
  • Ekspres: Ascaso Arc
  • Młynek: Eureka Zenith Club 60e
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Grudzień 2018, 02:12:11 »
No właśnie a co lepiej wybierać ? Pakowane oryginalnie tak jak La Brasiliana czy jednak świeżo palone kawy pakowane przez palarnie ?

Offline Damian

  • Wiadomości: 397
  • Ekspres: Lelit Pl41e, V60, kawiarka GAT 3tz, Aeropress
  • Młynek: ascaso i2 mini, Hario skerton, xeoleo
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Grudzień 2018, 08:21:15 »
Kupując z palarni masz kawę wypaloną kilka dni temu, wliczając w to czas zakupu/dostawy. Więc jest najświeższa. Ale jak kupisz coś paczkowanego z innej palarni u jakiegoś pośrednika, to też często kawy maja nie więcej niż 2-3 tygodnie, co w niczym nie przeszkadza, czasami wręcz pomaga, bo niektóre kawy lubią się "uleżec". Generalnie zasada jest taka, że jak kawa jest dobrej jakości, to nie jest ważne od którego z forumowych dostawców kupisz, napewno się nie zawiedziesz.

Ja osobiście kupuje z kilku miejsc i bardzo sporadycznie zdaży się, że kupię dwa razy ta sama kawę.

Offline Dominikkuchniak

  • Wiadomości: 66
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Grudzień 2018, 09:20:14 »
A jaka polecicie kawe do przelewu zeby nie byla kwasna? Kupilem kilka kaw w palarniach i sa za kwasne, wole bardziej czekoladowe.
To byly moje pierwsze zakupy. Kawy nie maja goryczy, nie maja takiego dziwnego posmaku jak te z marketu. Ale czy sa na tyle dobre by placic 4 razy tyle, no to nie wiem do konca

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 6923
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #6 dnia: 30 Grudzień 2018, 09:34:39 »
Popróbuj jeszcze trochę, a nie wrócisz do "niekwaśnych" kaw. Wraz z upływem czasu, dzieje się tak, że smak kwaśny zmienia się w słodki, a gorzki przestaje być tolerowany.

Mniej kwaśnych wrażeń mają ciemniej palone kawy lub kawy mniej wyszukane. Generalnie kawy z Brazylii pasują do Twoich wymagań: nie są drogie, są proste, niekwaśne, kawowe.

Czy kawy dobre są na tyle dobre, by płacić 4x więcej niż w Biedronce? Tak. Kwestia "solidarności" z plantatorami? Kupując droższe kawy, wspieramy ich interesy. W minionym roku, ceny zwykłych, tanich kaw na rynku sięgnęły dna, często nie dając wiele na życie wielu rolnikom, uprawiającym takie kawy...

Offline tom517

  • Wiadomości: 1121
  • Ekspres: Izzo Alex MKII, Kazak Rota było:Arrarex Caravel <-Gaggia Classic <-Ascaso Basic Termoblok
  • Młynek: Eureka Zenith 65E, Kazak Tura, Myy47 GS1 Timemore Chestnut było: Fiorenzato F4E nano <- Ascaso i2-mini <- Porlex Tall
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Grudzień 2018, 10:11:14 »
Dominik spróbuj kilka kaw do przelewów ze strony mastroantonio. Dla mnie takie ciut kwaskawe przelewy ze spienionym mlekiem są najlepsze. Z drugiej strony może jesteś przyzwyczajony do smaku bardziej spalonego i wiem że jest spora grupa ludzi którym te lepsze/droższe kawy nie podchodzą. Pewnie w miarę czasu przestawisz się. W sumie trudny wybór. Płacić więcej i wmawiać sobie że to droższe jest lepsze czy wrócić do "marketowych"

Offline rubin Mężczyzna

  • Wiadomości: 1103
  • Ekspres: Rocket Mozzafiato Evo R, Robot
  • Młynek: Rocket Fausto, Comandante
Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Grudzień 2018, 10:14:11 »
Do mleka to ja chwalę sobie:
Espresso Mujeres - dostępna np. w Swiezopalona
Gorilla Blend - Hard Beans
Meksyk Chabella - Euro Cafe
Ariadna i Ariadna+ - Mastro Antonio
Chocolate Wave - Mastro Antonio

Do tego dorzuciłbym
Brazylia Daterra z Euro Cafe - choć na razie próbowałem tylko w prismo, ale mleczna czekolada pięknie przebija się już po otwarciu paczki.
« Ostatnia zmiana: 30 Grudzień 2018, 10:20:51 wysłana przez rubin »

Offline Dominikkuchniak

  • Wiadomości: 66
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #9 dnia: 30 Grudzień 2018, 10:30:56 »
Kupilem na swiezopalona 2szt i 4szt u mastroantonio.
Kupilem do przelewu, we wszystkich nie ma goryczy i nie ma dziwnego posmaku. Jest znaczna roznica w porownaniu do sklepowych.
Ale kawa czarna po przelewie mi nie bardzo smakuje. Ale po dodaniu mleka no i cukru jest super. Znaczne wygladza sie smak.
U antonia kawy opisane sa jako przelew i espresso. Espresso nie mam jak zrobic, ale zrobilem w kawiarce. No i czarna kawa z kawiarki to wyszla cytryna. Po dodaniu mleka i cukru byla ok.
Co do marketowych do przelewu dobra jest marilla delicado oraz woseba brazil

Offline Belo

  • Wiadomości: 55
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Grudzień 2018, 10:46:27 »
He he. Post Antonio powiódł mnie do wspomnień sprzed roku, gdy szukając nowych smaków trafiłem na to forum szukając info nt. małych tanich ekspresów do 500 zł. Czytając różne wątki z opisami smaków kawy oraz technik alternatywnych postanowiłem spróbować tej ambrozji. Poszedłem do kawiarni Coffeedesk i starając się wybrać coś najmniej kwaśnego zdecydowałem się spróbować przelewu. Po pierwszym łyku jedyna myśl, która mi przyszła do głowy to: "jak bardzo chorzy są użytkownicy tego forum rozsmakowujacy się w akumulatorowym kwasie". Dramat. Kilka dni później stwierdziłem, że dam szansę kawiarni Forum. Polecono mi jakąś Gwatemalę lub Kolumbię. Efekt ten sam. Jedyna refleksja: "to nie jest kawa, ale kwas! gdzie tu smak?". Zrobiłem sobie kilka tygodni przerwy od tych nowości, ale również od cukru. Przestałem słodzić na co dzień herbaty i inne napoje. Po tych kilku tygodniach trafiłem "prawie przypadkiem" do Filtry Cafe, gdzie poczęstowano mnie kubkiem przesłodkiej i niezwykle owocowo-kwiatowej Etiopii. Bang! To było to! Takiej kawy nie piłem! Tak smakowała, że nie byłem w stanie się skupić nad tekstem, który czytałem na kompie. Natychmiast pobiegłem po drugi kubek. A potem to z już górki. Dziś kawa, która nie ma mniej lub więcej akcentów kwaśnych, jest po prostu nudna. A najlepsza opcja dla mnie na dziś to ziarenka kenijskie.
Dlaczego piszę ten przydługi post:
- @rafiklegia, rubin podał Ci kilka przykładów dobrych kaw o niskim poziomie kwasowości z forumowych palarni. Spróbuj ich. Będziesz zadowolony. Myślę, że na tyle, że w przypadku, gdy sięgniesz później po 4 razy tańszą kawę z Biedronki, to sam sobie odpowiesz na pytanie, czy warto. Będziesz zaskoczony.
- w poszukiwaniu dobrej kawy warto też zadzwonić do palarni forumowych i zapytać, co mogą polecić. To przesympatyczni ludzie. I potrafią dobrze doradzić, jeśli im powiesz, czego szukasz.
- jeśli słodzisz kawę i inne napoje, myślę, że warto ograniczyć lub wręcz zrezygnować z cukru. W mojej subiektywnej opinii ta dodatkowa słodycz strasznie stępia odczuwanie prawdziwych smaków kawy i zabiera sporo przyjemności z jej picia.
- będę Cię namawiał do spokojnego wychodzenia poza strefę kaw niekwaśnych. Zamów sobie raz na jakis czas jedną paczuszkę kawy, której do tej pory nie piłeś. Na początek poszukaj czegoś owocowego (np. Etopii) i daj się zaskoczyć. W sumie, z mojej perspektywy, najfajniejsze w piciu kawy jest właśnie to, czym i jak kawa może zadziwić.
Otwartości na nowe doznania życzę!

Offline manfred Mężczyzna

  • Wiadomości: 4272
    • Po drugiej stronie szkła...
  • Ekspres: Nie ważne jakie sprzęta ważne jaka kawa.
  • Młynek: ręczny żarnowy
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Grudzień 2018, 12:18:06 »
Ale po dodaniu mleka no i cukru jest super.

Jeśli do kawy dodajesz mleko i cukier to za bardzo nie ma znaczenia jaką kawę kupujesz b o i tak zabijasz jej smak. Na Twoim miejscu nie kupował bym kaw z palarni a skierował swoje kroki do marketu i kupował przeterminowaną spaleniznę. Dobrze ze nie jestem na Twoim miejscu :-)

Offline Mireksm

  • Wiadomości: 202
  • Ekspres: Lelit pl91t, kremina, florina 6tz
  • Młynek: i1 mini, mym55
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Grudzień 2018, 12:29:59 »
Rafik , jak u ciebie z młynkiem? Ratio, temperatura, czas ok?

Offline rubin Mężczyzna

  • Wiadomości: 1103
  • Ekspres: Rocket Mozzafiato Evo R, Robot
  • Młynek: Rocket Fausto, Comandante
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #13 dnia: 30 Grudzień 2018, 12:48:57 »
Ale po dodaniu mleka no i cukru jest super.

Jeśli do kawy dodajesz mleko i cukier to za bardzo nie ma znaczenia jaką kawę kupujesz b o i tak zabijasz jej smak.

Też chciałem to napisać. Cukier do kawy to tak jak piwo z sokiem - nie ma znaczenia jakie piwo jak dolejesz soku do niego.

Niestety zwykle ludzie sypią cukier, żeby zabić smak niedobrej kawy. Przychodzący do mnie goście bez próbowania proszą o cukier - ja wtedy zachęcam do spróbowania bez, szczególnie, że odpowiednio zagrzane mleko dodaje napojowi naturalnej słodyczy. Zwykle pozostają w opcji bez cukru.

Także idź tą drogą - lepsza kawa (na początek bez kwasków), zrezygnuj z cukru. Daj szanse.

Offline Dominikkuchniak

  • Wiadomości: 66
Odp: Pierwsza kawa nie z marketu...
« Odpowiedź #14 dnia: 30 Grudzień 2018, 12:56:28 »
Czyli swiat dzieli sie na lepszych ludzi pijacych czarna kawe, i gorszych tych ktorzy lubia z mlekiem i cukrem?

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi