W piątek po godzinie 15:30 zostałem zaskoczony informacją z domu, o opróżnieniu prawie do zera składzika z kawą. Po krótkiej rozmowie telefonicznej, oraz próbie ustalenia co dotrze najszybciej pogodziłem się z faktem, że jaką formę transportu nie wybiorę to do poniedziałku jestem skazany na domowe resztki.
Pierwszy SMS o wysyłce zamówienia otrzymałem w piątek o 16:23. Miłe, od złożenia zamówienia nie minęła nawet godzina. 16:51 przesyłka wyruszyła w drogę. o 12:24 w sobotę mogłem iść na spacer i odebrać kawę. Potem już tylko pozostało próbowanie co dobrego udało się wypalić.
Bardzo dziękuję za udany weekend.
Robert