Autor Wątek: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador  (Przeczytany 10303 razy)

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« dnia: 11 Luty 2014, 14:47:03 »
Mój dobry przyjaciel właśnie obdarował mnie prezentem niespodzianką - kawa prosto z palarni w Quito w Ekwadorze. Liczyłem na paczuszkę, a dostałem 3 po 227gr.  :szampan: Każda w innym stopniu palenia od bardzo jasnej, jaśniejszej niż cynamon, przez średnią która jest średnia jak na europejskie standardy po ciemną, której ziarna są ciemne, pokryte olejkami, ale daleko im do włoskich klimatów - można by jeszcze dopiec  :diabelek:

https://lh3.googleusercontent.com/-sBny-D5IFhs/UvoeSA4bNhI/AAAAAAAAC6o/4mwb28BSiFM/w705-h424-no/20140211_135650.jpg
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


Kawa palona jakieś 2-3 tygodnie temu. Pakowanie oryginalne to woreczek foliowy w papierowej torebce, zrolowane zamknięcie, zszyte zszywaczem. Nie trzeba zaworków - odgazowała się sama, a zwietrzeć nie zdążyła - świeżość sama się obroni.

Ziarenka ładne, równe bez defektów. W średnim paleniu trafiają się ziarenka z jasnego - może kwestia pakowania.

https://lh6.googleusercontent.com/-gEaENLq0820/Uvogv3hvyoI/AAAAAAAAC60/yKaSKKmtLFg/w705-h424-no/20140211_140737.jpg
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


Jasna chyba ekspresu nie zobaczy, wygląda jak stworzona do przelewania - ale po ostatnich przygodach nie mówię nie. Średnia właśnie leci do hoppera, ciemna sobie poczeka.

Średnia w filiżance pachnie skórką mandarynki - coś niesamowitego - oraz czymś bliżej nieokreślonym. Smakuje mocno - wyrażny posmak palenia może coś jak dębowe beczki. Smakuje ciemną chrupiącą skórką chleba z odrobiną ciemnej czekolady. Jest niezbyt słodka, ale też ani gorzka ani kwaśna. Bardzo intensywna. Najbardziej mi to przypomina któryś z Kubańskich wypieków Gorana. Ta kawa ma szansę błyszczeć w mleku, ciężko będzie ją zamaskować.

https://lh5.googleusercontent.com/-cOzGcWoEgcM/UvokfO_PVII/AAAAAAAAC7g/EXlBRADr5P0/w705-h424-no/20140211_141531.jpg
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
https://lh5.googleusercontent.com/-s3jPEA6VQi0/UvokbIAraFI/AAAAAAAAC7Q/TR3ExTxif2I/w705-h424-no/20140211_141608.jpg
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


Bardzo zaskoczył mnie kontrast między aromatem i smakiem. Zapachy naprawdę nie zapowiadały takiej mocy i intensywności smaków. Kawa zostawia długi, trwały posmak, lekko dymny, bardziej kakowo/czekoladowy. Przyjemnie pobudza.

 https://lh4.googleusercontent.com/-645BBjA15Ww/UvokWjqAIPI/AAAAAAAAC7A/qET0HlFGhE0/w705-h424-no/20140211_141621.jpg
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


W kolejnych postach pojawią się recenzje kolejnych paleń, ewentualnie wersje mleczne.
LMWDP #469

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Luty 2014, 21:16:02 »
Cytat: DrUsagi
W średnim paleniu trafiają się ziarenka z jasnego - może kwestia pakowania.
Nie.


Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Luty 2014, 14:08:23 »
To na początek kilka obrazów o tym jak się w Ekwadorze kawę sprzedaje
https://lh4.googleusercontent.com/-0JFScLXverg/UvzA0rOBvLI/AAAAAAAAC78/Gv8zmSDic44/w1167-h875-no/IMG_1235.JPG
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


https://lh4.googleusercontent.com/-Am6wswmKugs/UvzA6rRJ24I/AAAAAAAAC8M/kj6W1JktqIU/w1167-h875-no/IMG_1233.JPG
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


Nasi forumowi palacze może rozpoznają piecyk. Czyżby zasilany gazem???
https://lh5.googleusercontent.com/-HmkVuaXk3Fc/UvzA4aArlGI/AAAAAAAAC8E/N0VRKmyrVRY/w1167-h875-no/IMG_1234.JPG
Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador


Co do tej średnio palonej - obiektywnie stwierdzam że w  mleku jest baaaardzo fajna. Moja żona stwierdziła że jest zupełnie inna niż to co piła do tej pory. W mleku na początku jest czekolada a potem mandarynki :) Ja w espresso namierzyłem przy wyższej temperaturze lekki kwasek grejpfrutowy jeszcze. Wdzięczna jest tak kawa, średnia się kończy i już wiem że będę za nią tęsknić.

A i na koniec informacja dla lubiących porównania - kilogram kawy w palarni w stolicy Ekwadoru kosztuje 8 (osiem) USD.
LMWDP #469

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Luty 2014, 14:36:05 »
Ciemne palenie - mi zdecydowanie ni podeszło, żona też na cappu narzekała. Jest to niestety zbyt  duża moc wrażeń jak dla mnie. Aromat z filiżanki to mieszanina dymu z grilla i przypalonych powideł śliwkowych. W smaku jest trochę słodyczy, jest ciut kwasków jednak na pierwszym planie dominuje strasznie intensywna gorycz. Znika ona nieco przy espresso robionym w 84C ;) jednak ta wersja palenia jest zdecydowanie nie dla mnie.

Sama kawa ma ładną gęstą cremę - jest ona gruba i ładnie się zbiera do góry, jak w Guinnessie. Po weekendzie zobaczymy co pokaże jasne palenie.
LMWDP #469

Offline ranGo Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 2690
    • Euro Cafe
  • Ekspres: Dalla Corte Mina, Moccamaster, V60, Chemex, Kalitta, Aeropress,
  • Młynek: RTF64, Lido2, Lido3, Ditting, Mahlkoenig, Quamar80e
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Luty 2014, 16:23:59 »
Piecyk produkcji wiedeńskiej fabryki Otto Swadlo z lat '60, na gaz.

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Luty 2014, 18:27:25 »
Od naszego dobrego Doktora dostałem przesyłkę zawierającą 2 wersje tej kawy. Na początek do młynka i chemexu trafiła jaśniejsza. Jeszcze nigdy nie miałem do czynienia z tak jasnymi ziarenkami  :) Pachną dla mnie prażonymi ziemnymi orzeszkami a po zmieleniu kukurydzą pieczoną nad ogniskiem.
1. Temp. 85*, czas 5 minut - napar zdecydowanie zdominowany przez prażone orzeszki w tle nieokreślone kwaski. Intensywny pierwszoplanowy aromat jest fajny tylko na początku, potem zaczyna zdecydowanie przeszkadzać. W efekcie nie dopiłem całego kubka.
2. Temp. 90*, czas 4 minuty, drobniejsze mielenie - w zapachu nadal mnóstwo orzeszków, w smaku jest nieco spokojniej: mniej "wiewiórczej dominacji" ale i kwasków brak.
W obu przypadkach otrzymany napar raczej kojarzył się z herbatą zaparzoną z torebki Sagi - był dosyć jasny i mętny. Brakowało mu  równowagi i głębi.

Podsumowanie:
Te ziarenka upalone w ten sposób raczej należałoby traktować jako ciekawostkę (z uwagi na tą "orzeszkowość"). Przygotowane w chemexie mi nie smakowały. Może z aero będą lepsze.

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Luty 2014, 19:47:51 »
U mnie AP nie pomógł - może w Ekwadorze mają na to sposób ;)

Ciekaw jestem jak przytłaczająca będzie wersja ciemna?
LMWDP #469

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Marzec 2014, 09:51:50 »
Ciemne palenie - wrażenia podobne jak DrUsagi. Po pierwszym niezbyt smacznym espresso (dym, popiół, spalenizna) zużyłem resztę z mlekiem. Nawet w cappu tak ciemne palenie bardzo dominowało i sprawiało wrażenie "mocnej" kawy. Nie była na tyle niesmaczna żeby pozbyć się jej ale tez nie na tyle dobra żeby zatęsknić za kolejną filiżanką.

Podsumowanie:
Fajnie było spróbować dwóch tak skrajnych paleń - ta sama kawa ujawniła zupełnie różne oblicza. Oba palenia jednak były niezbyt udane.

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Cafe Aguila De Oro - Quito, Ecuador
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Marzec 2014, 14:39:26 »
Jak dobrze pójdzie to "mój człowiek" wróci do Ekwadoru - wtedy postaram się załatwić więcej średniego palenia :)

Jak dla mnie, te 3 palenia jednej kawy pokazały jak wiele zależy od tego kto stoi obok pieca. Nie jest sztuką spalić kawę - to uda się każdemu z nas w domowym piekarniku. Sztuką jest kontrolować proces tak aby z ziarna wydobyć to co w nim najlepsze.
LMWDP #469

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi