Palarnia: Kelleran (2*50g otrzymane jako próbki od Rycha z Coffeepassion.pl)
Odmiana: Kenia AA Kanguna, myta, suszona na łóżkach

Data palenia: 11.12.2013, średnie (ja bym je jasno/średnim nazwał)
Metoda przygotowania: ekspres (17.01.2014), AP (10.01.2014)
Z uwagi na małe ilości podzieliłem kawę po połowie na AP i espresso. Po kawie z AP muszę przyznać, że byłem lekko rozczarowany. Nic z oryginalnego "głębokiego aromatu dojrzałych owoców, zero cytrusów" była za to herbaciana goryczka.
Tydzień minął a w młynku było akurat pusto, więc wsypałem tytułową Kenię. Trochę szczęścia w nastawie młynka (kawy jest na dwa strzały) i okazało się że trafiłem idealnie -20g kawy, 45ml w filiżance. Gęsta crema, z lekkim tygryskiem, kolor jasnego orzecha włoskiego. Podczas mielenia i w smaku dużo słodyczy i owoców. Akurat może nie cytrusowych bo kwasków wiele nie wyczułem - robiona przy 91C. Już bardziej dobre pomarańcze. Goryczki jako taiej też brak - zostaje przyjemny posmak czarnej herbaty z nutą chyba właśnie pomarańczy.
Kawę zdecydowanie polecam do espresso. W AP nie dogadaliśmy się. Ktoś bardziej zawzięty pewnie miał by szansę na lepszy napój.
Aktualizacja - kwaski pojawiają się na dnie filiżanki gdy kawa nieco przestygnie - przyjemne grejpfruty

@Rychu - dzięki za szansę spróbowania tej kawy - to zdecydowanie moje klimaty smakowe, choć wole je pić gdy nie widać śniegu przez okno
