W sumie po glebszej lekturze zaczalem miec delikatne watpliwosci czy moj młynek da sobie rade z przemialem pod espresso. (Tchibo TCM niemieckiej produkcji, dokladnie ten: youtube.com/watch?v=_y6jczKtC08 )
Szczerze mowiac jak na moje moze i nieco zwichrowane oko - nie wyglada to najgorzej ale wolalbym sie upewnic.
Tak wygląda najdrobniejszy przemiał, skopiowac i wkleic niestety nie moge umieszcac linkow: (cukier kuchienny i pare ziarenek kawy dla skali

)
drive.google.com/open?id=10y7--lw-AzCTuAfIEPBsqc5qWv4p80Z-
drive.google.com/open?id=1JTN06__E-BlKdk0xdnAsu3s2Qh4JqPli
drive.google.com/open?id=19VZFuHkJIcToA4DFx_IEZagHHVG4SQ7S
Jak to oceniacie z mojej perspektywy? Chcialbym tylko wyraznie zaznaczyc ze to moja pierwsza "lepsza" kolba i nie oczekuje cudów. Nie jestem zadnym kawowym "maniakiem" i raczej nie zdedydowalbym sie na zakup mlynka za 1000 zl, to wogole nie wchodzi w gre szczegolnie przy ilosci kawy jaka pijemy. (2 osoby, ok. 4 kaw dziennie)
Zostac przy PL41EM czy jednak przemyslec to jeszcze raz i ewentualnie kupic cos tanszego jak ten Ascaso Basic / Gaggia CC + oddzielnie mlynek (lub kolbe juz z wbudowanym mlynkiem jak Lelit PL042EM, co niestety zmusilo by mnie do odlozenia kupna na ten moment z racji jego ceny)
Ktos wczesniej pytal czy musi byc nowy, raczej tak ale jesli trafi sie jakas super okazja to oczywiscie wszystko wezme pod uwage.
Powiedzmy ze gorna granica na ten moment to 1700-1800 zł.