Dotarł do mnie prototyp BaristaPen (bardzo dziękuję Valerii), i jestem już po pierwszej próbie. Nie obiecywałem sobie zbyt wiele po tak prostym narzędziu, i bardziej byłem zainteresowany faktem, że jest za co złapać z racji rozmiarów połowy przeciętnego długopisu, bo wykałaczka której do tej pory używałem raczej uchwytu nie ma. W skrócie, rano jeszcze mieszałem w sitku wykałaczką, wieczorem w ruch poszedł sprzęt Valerego, i tu zaskoczenie, bo mieszanie idzie szybko i sprawnie, a za ruchem drucika nie robią się rowki jak po wykałaczce. Efekt-ładnie i równo wymieszany przemiał, a po naciśnięciu tamperem czuć że równo się zapada w kawie, no i wieczorem kanału nie stwierdziłem. To może być przypadek ale wpływ użycia BP na częstotliwość kanałowania będzie wnikliwie przeze mnie analizowana, tylko musi upłynąć więcej czasu i wypitych filiżanek espresso. Valerii twierdzi, że ważna jest technika mieszania, i obiecał nakręcić stosowny film na ten temat.
P.S. W komplecie dostałem zapasową igłę, rozumiem, że do użytku należy ją przyciąć na odpowiednią długość, odcinając tą owinięty spiralnie drutem część ?