Oj coś ta ajliszyn "po męsku" sprawę stawiała, decyzję podjęła bez zastanowienia i jeszcze "akurat przypadkowo'' zauważyła wodę na ciastku chociaż "poczuła z kawę w kawie" dzięki temu że "Piłam
epresso w kawiarniach i różnych miejscach......"?

Wychodzi na to, żeśmy baranki boże które wywaliły tysiące na sprzęt, a tu trzeba było DeLonghi w zestawie za 300 zł kupić i gites
Składam postulat:Wywalamy E61, HX-y, jednobojlerowce i młyny za okno i negocjujemy hurtową cenę za taki zestaw.!
Albo jeszcze lepiej kupmy po "cegle" w segment do zabudowy-wyjmiemy jak zacznie śmierdzieć.....
Kochani, trochę realiów, nie dajmy się zwariować, znam doskonale produkty DeLonghi z tej półki, niestety. To co przemiła koleżanka ) opisał(a) z ciśnieniowca to była tragiczna lura której nie bylibyście w stanie stworzyć nawet w trakcie testów i ustawienia przemiału. I to samo dotyczy przelewówki, bo przy takim podejściu trafił tam poziomco najwyżej Woseby.A i tak ją ten "młynek" bez tuningu tylko oskrobał i poharata,ł a woda polizała.
I Pani(an) będzie tkwiła w przekonaniu własnej wyjątkowości, wiedzy i umiejętności oceny sytuacji dopóki ktoś mający minimalne pojecie o sprawach kawowych głośno nie oceni "dzieła" gospodyni u niej w domu.
No tak już niestety z ludźmi bywa.
A Was podziwiam, bo siedem stron ciężkiej i uczciwej pracy oraz cierpliwość mnicha buddyjskiego wykazaliście.
A sam chciałbym tak pełną ,dokładną oraz pomocną wiedzę otrzymać na początku swoje przygody z espresso.
SZACUN!