Dzisiaj znów palenie 25/09. Parametry podobne jak poprzednio, zmielone odrobinę grubiej.
Jest słodko, owocowo, jest też czekolada w tle. W porównaniu z 13/09, o ile mnie pamięć zbytnio nie zwodzi, kawa jest rzeczywiście bardziej zbalansowana i zaryzykowałbym podanie jej moim rodzicom (a oni za alternatywą i "niekawową" kawą nie bardzo przepadają (zielony Jacobs, kapsułki od Zeptera...). Pije się tę Kiini bardzo przyjemnie.
Wcześniej ktoś napisał, że czekolady w V60 nie ma. Wydaje mi się, że może to wynikać z charakterystyki filtrów. W Melicie mają one trzy stopnie podziurkowania, od najrzadszego u dołu do mocno porowatego na górze. Stąd pod koniec przelewania mała objętość wody siedzi dłużej z ziarnami. Muszę więc zrobić porównanie z V60, żeby ocenić wpływ wyboru drippera.