Uwaga będzie słodzenie!

Wieczorem zamówiłem kalitę, filtry i konewkę Tiamo 0,6l. Następnego dnia dzwoni miła pani i informuje, że ze względu na niewiadomoco (nie pamiętam dokładnie, ale pewnie słynny Błąd Systemu™) konewek takich na stanie nie ma, więc pani proponuje mi dwie opcje: zwrot pieniędzy lub konewka Tiamo 0,9l. Wybrąłem bramkę numer dwa, bo na co mi kalita bez konewki (Poe kazali konewkę zakupić, to kupuję!).
Za powyższe firma otrzymała 150 punktów na 100 możliwych oraz nowego wielbiciela.
Małym zgrzytem było nadanie przesyłki paczkomatem. Paczuszka się gdzieś nudziła czekając i dopiero na maila z pytaniem czemu do paczkomatu nikt jej nie wepchnął, dostałem odpowiedź, że ta diabelna maszyna Inspotu jest pełna. Dostałem obietnicę nadania paczki w ciągu godziny. Obiecana godzina przeciągnęła się do sześciu. Nawet bym się nie czepiał tego, gdybym dostał maila, że "sorry nie udało się jeszcze wysłać a nikt z nas namiotu rozbijać koło paczkomatu nie będzie".
To naprawdę trudne, takie czekanie na nową kolejkę tfu! nowe zabawki, przebieranie nogami, wiercenie się na krześle i czytanie napisu "gotowa do wysyłki".
Za tą sytuację odejmuję 48 punktów.
Jak wynika z bezwzględnych obliczeń, firma jest na 102

Aż nie mogę sobie odmówić czysto reklamowego podsumowania: Polecam! Bartosz Małkowski