Jak to kiedyś powiedzial, a wręcz wykrzyczal klasyk YES, YES, YES, doslownie po roku od zakupu dotarla najnowsza wersja Prosiaczka R2 Pro.
A tak na marginesie, oddam w dobre ręce Gene, byl nie używany od kilku, chyba z pięć albo i więcej lat, ale jest na chodzie.
Przed odstawką mial wymienioną grzalkę, w zapasie jest nowy szklany bęben i ogólnie dziala (dziś go odpalilem, grzeje i się kręci).