Szukaj Andy tego profilu w ziarnach do Twojego sztandarowego blendu.
Musiałbyś spróbować i dopiero wtedy podyskutować. Właśnie składam w całość parę kolejnych paleń w kolejne wydanie Chocolate Wave. Ika wspomniała w swojej książce o naszych początkach. Pisałem o nich tutaj. Chocolate Wave pierwotnie składała się z naturali: Brazylii i Hondurasu. Wtedy Honduras COMSA był dla nas zjawiskiem. Po raz pierwszy się z taką kawą zetknęliśmy i dlatego przez kolejne lata korzystaliśmy. Potem przychodziły inne zauroczenia, inne kawy albo różne rynkowe problemy. Nie zawsze można mieć to, czego się chce albo inaczej: można inaczej. Chocolate Wave -- była to zawsze mieszanka z przewagą ziaren z obróbki naturalnej. Problemem jest zawsze dobór stopnia palenia składników i proporcje, ilości.
Pisałem niedawno o moim zakupie słynnej i kultowej LaVazzA Oro. Nie spodziewałem się, że cokolwiek z tego wyjdzie jako espresso. Ale wyszło całkiem znośnie. Zaskoczyły mnie natomiast dość "pstrokate" ziarna. Ziarna są w tej mieszance przeróżne, przeróżnie palone -- niektóre jasne, inne czarne. Spory przekrój. Myślę sobie, że aby taki "globalny blend" robić, trzeba go składać z wielu składników. Prawdopodobnie takie blendy powstają z wielu składników, z tuzinów i kop

. Z moimi kawami jest nieco inaczej: ilość naszych ziaren jest ograniczona i nie silimy się na tworzenie jakichś "symfonii" na wiele składników. 3-4 składniki w blendzie to już sporo. Ale trudność polega na tym, że wszystko się zmienia: jedna kawa znika, pojawia się inna. Siłą rzeczy nie da się powtórzyć jakiegoś profilu z przeszłości na bazie innych kaw. Teraz nawet sięgnęliśmy po opisany w książce Iki Honduras. Na pewno można go już poczuć, bo zastąpił w moich blendach Kolumbię La Claudina.
La Claudina jest natomiast tak pyszna, że zostanie z nami jeszcze w przyszłości. Wciąż jest główną częścią Eli blendów do espresso. Wkrótce pojawią się Eli nieco inne propozycje, bardzo fajne dwie nowe mieszanki do espresso.
To wszystko było na temat -->>
espresso.