Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1949942 razy)

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2430 dnia: 31 Sierpień 2016, 09:13:25 »
Krystiansie, palenie Kongi z 5.08 jest, w moim odczuciu, optymalną wersją.
Palenie Rungeto z 19.08 to ta wersja "ciemniejsza", w moim odczuciu zbyt ciemna.
W przeszłośći spotykałam się ze stwierdzeniami, że moje kawy wypalone są zbyt jasno: stąd może próba "korekty" pod "nie moje" gusta.
Na pewno też starałam się, żeby nie był "niedopalony" mój Honduras Comsa Red Honey. Kawy "honey" mają bardzo "cienką czerwoną linię" między "niedorozwinięciem" a zbyt ciemnym profilem. Osobiście, po wielu moich doświadczeniach, zdecydowanie wolę "obróbki" dające bardziej ewidentne aromaty kaw mytych lub naturalnych. Kawy "honey" są wygodniejsze dla producentów: nie są zagrożone fermentacją w złym sensie tak jak naturale a jednocześnie "zużywają" znacznie mniej wody, niż kawy myte. W warunkach deficytu wody w niektórych rejonach lub nadmiaru wilgoci (niebezpieczeństwo dla naturali) ma to ogromne znaczenie. Byłam nieco zdziwiona, że Honduras Comsa Red Honey tak nie smakował @lubuszowi. Myślę, że kawa ta zyskałaby na nieco jaśniejszym "ujęciu". Wiemy to jednak dopiero teraz. Możliwość wypalenia "jaśniej" nie oznacza chyba jednak, że roaster popełnił jakiś kardynalny błąd. Powiem szczerze, że byłam nieco zdziwiona takim zarzutem. Zarówno dla mnie jak i dla producenta: Comsy jest to kawa nowa. Oni zrobili eksperyment po raz pierwszy z tą obróbką. Ponieważ kupujemy sporo Hondurasu Comsa naturalnego, do palet dorzuciliśmy dwa worki ziaren obróbki "honey", nie mając możliwości zrobienia tego, co robimy zawsze, czyli akceptacji próbki. Moim zdaniem jest to fajna kawa, z potencjałem "czerwono-owocowym", który w trakcie kolejnych paleń będziemy próbowali rozwinąć.
Nie żałujemy zakupu a profil palenia będzie dopracowywany, tak jak czynimy to z jakąkolwiek inną kawą. W dyskusji w trakcie ożywionego jej trwania udziału nie wzięłam, gdyż w trakcie całych wakacji znajdowałam się w rozjazdach pomiędzy Kołobrzegiem a Gdańskiem, bezskutecznie, jak dotąd, szukając mieszkania.

Jutro zaczyna się rok szkolny a locum wciąż nie mamy. Mieszkanie próbujemy kupić. O perypetiach z pewnym nieuczciwym agentem nieruchomości mogę napisać książkę. Wypatrzyliśmy mieszkanie, które my chcemy nabyć a sprzedający chce sprzedać. Pomimo starań z naszej strony jeszcze nie doszło do transakcji. Kupujący jest przekonany, że za pokazanie nam własnego mieszkania samodzielnie..zapłaci 30 tys kary. Agent usiłuje "wybrać" oferenta samodzielnie. Żona sprzedającego poprosiła przyjaciółkę, żeby umówiła się na prezentację mieszkania, po czym dowiedziała się, że lokal w którym wciąż mieszka..jest sprzedany. Na prezentację w dwa dni później zdołał się umówić Szymon..Jeszcze nie wiemy, czym to wszystko się zakończy. Jeśli ktoś wie o mieszkaniu we Wrzeszczu do wynajęcia okresowo, proszę o wiadomość!!

Dzisiaj teoretycznie mamy wynająć 45 metrowe mieszkanie za 1600 zł + 1000 zł kosztów, bo za wodę, z racji jej dużego zużycia przez poprzednich lokatorów mielibyśmy zapłacić..wg.  podwójnej taryfy. Po każde mieszkanie we Wrzeszczu "na wynajem" ustawiają się kolejki studentów. Nikt nie dyskutuje nawet o szczegółach umowy, gdyż przewaga popytu nad podażą jest miażdżąca. Prośba o przesłanie treści umowy na maila od razu dyskwalifikuje rozmówcę więc teraz już o nic nie pytam..Najgorsze jest to, że umowy trzeba podpisywać na 10 miesięcy i na pokrycie roszczeń wynajmującego dotyczącego np. czasu trwania umowy pozostawiać duże kaucje.
 

Co do refleksji nad trwałością aromatów kawy, cieszę się że Rocko smakuje nawet pod dwóch miesiącach. My zastawiliśmy w Stroniu Śląskim cały stół gejszami i było podobnie. Ogłaszałam cupping w Kołobrzegu..lecz nie było chętnych :-(. Może uda się zorganizować takie wydarzenie w Gdańsku.

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2431 dnia: 31 Sierpień 2016, 09:34:01 »
Wracając do kwestii Hondurasu Red Honey: jest to bardzo kruche i delikatne ziarno. Wynika to z metody obróbki. Świeża Rocko właśnie wyszła z pieca. Zaraz wypalę Kenię Kahuro..

Offline SMaN

  • Wiadomości: 485
  • Ekspres: Kazak Rota, V60-02, Kalita, Aeropress (Prismo), Chemex
  • Młynek: C40Mk3 IH, Niche Zero
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2432 dnia: 31 Sierpień 2016, 10:39:01 »

Cytuj (zaznaczone)
Zastanawiam się, czy kupować nowe naturalne Kostaryki. Będę wdzięczna za wszelkie opinie i sugestie w tej kwesti

Właśnie sączę Kostarykę Red Honey i mimo, że świetna to jednak naturalną cenię sobie wyżej. Jestem za tym by ściągać naturale!

Offline lubusz Mężczyzna

  • Wiadomości: 495
  • Ekspres: FE-AR La Peppina, Aeropress, Hario, Kalita
  • Młynek: Mazzer Mini Electronic Type A, Baratza Precisio
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2433 dnia: 31 Sierpień 2016, 10:49:52 »
Byłam nieco zdziwiona, że Honduras Comsa Red Honey tak nie smakował @lubuszowi.

Elu, nie przejmuj się moją opinią. Kilkanaście zakupów w Waszym sklepie i tylko ta jedna kawa, która mi nie smakowała. Najważniejsze, że są inni, którym ta kawa bardzo odpowiada.
Życzę powodzenia w poszukiwaniu mieszkania.
Pozdrawiam

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2434 dnia: 31 Sierpień 2016, 10:56:31 »
Ten Honduras co to już nie było dwieściepięćdziesiątek i wziąłem pięćsetkę -- jest zwykły czy czerwonomiodny?

Ogłaszałam cupping w Kołobrzegu..lecz nie było chętnych :-(. Może uda się zorganizować takie wydarzenie w Gdańsku.

No wypraszam sobie... chętni byli, tylko problem z jazdą na koniec świata na kilka godzin zaburza logistykę.

Offline JanekdF Mężczyzna

  • Wiadomości: 711
  • Ekspres: Expobar Office Control, Cafelat Robot, alternatywy
  • Młynek: Aergrind, Hiku, projekt własny, stare stożki
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2435 dnia: 31 Sierpień 2016, 11:58:33 »
Dotarła do mnie Etiopia Rocko. Pierwszy aromat, najsilniejszy, który czuć było jeszcze przed otwarciem torebki to... bób! Człowiek się całe życie uczy nowych rzeczy, także o kawie :) Po zmieleniu pojawiło się więcej świeżości, kwiatów. A po przelaniu przez Melittę zrobiło się delikatnie, słodko z delikatnym kwaskiem. Kwiaty pozostały, doszły aromaty owocowe. Bób mocno się schował, ale był ciągle wyczuwalny. Na opakowaniu jest data palenia 28.08, a widziałem posty zalecające aby pić tę kawę po 2 miesiącach. Nie wiem, czy tak długo u mnie wytrzyma, ale chętnie poobserwuję, jak smak się zmienia z czasem. Przelewam w pracy, tylko dla siebie, wiec na kilkanaście dni wystarczy.
Who ever would call a machine in Italy "Cappuccino Amore"? - F.C.

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2436 dnia: 31 Sierpień 2016, 12:34:57 »
Znaliśmy taki przypadek, że ktoś czuł w każdej kawie fasolkę :). Warto sobie wziąć faktycznie prawdziwy bób i sprawdzić. Sam uwielbiam bób, ale chyba nie zwróciłem uwagi na ten aromat w kawie ;).

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2437 dnia: 31 Sierpień 2016, 12:52:53 »
Dziękuję pięknie za informacje co do paleń. W sumie tak informacyjnie mnie interesowało. Kenii jeszcze nie otworzyłem, a Konga mi bardzo smakowała. Chociaż chyba wolę Rocko za jej cudowną owocową syropowatość :) Konga  za to jest delikatna, lekka jak jedwabny szal lecący nad kwitnącą łąką, porwany przez letni wiatr.

moje kawy wypalone są zbyt jasno: stąd może próba "korekty" pod "nie moje" gusta.
Ja bym obstawał przy robieniu po swojemu. Nie da się zadowolić wszystkich. Natomiast tworzenie czegoś czego się nie czuje, to jak błądzenie po omacku.

Co do cuppingu to ślinka mi tylko może ciec, bo Kołobrzeg jest bardzo za daleko. Do Gdańska może łatwiej byłoby się wybrać, bo jest autostrada. Więc może kiedyś jakaś forumowa ekipa by się zebrała. Zachęcam też Was Elu i Andrzeju, myślę że nie tylko w swoim imieniu, do odwiedzin centralnej części Polski.

Współczuję perypetii mieszkaniowych. Niestety niektórzy ludzie są chorzy z własnej woli. Ech szkoda o takich gadać. W sumie szkoły baletowej też nie zazdroszczę, ale to z innych powodów.  Podziwiam za to rodziców za takie zaangażowanie.

JanekDF - z mojego doświadczenia Etiopie lubią się ułożyć i jakoś po ok. dwóch tygodniach się zaczynają fajnie równoważyć. Coś musi być w tym co pisze Maciej1, bo drugi raz piję Rocko dwa miesiące po paleniu i jest wtedy jak syropik z owoców leśnych i kwiatów.
« Ostatnia zmiana: 31 Sierpień 2016, 14:16:08 wysłana przez krystians »

Offline Coil Mężczyzna

  • Wiadomości: 210
  • Ekspres: La Spaziale S1 Mini Vivaldi, Moka, Drip
  • Młynek: F83E, Arco, Kinu
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2438 dnia: 31 Sierpień 2016, 14:03:03 »
Coś musi być w tym co pisze Maciej1

Jest na pewno. Pamiętam, jak pierwszy raz otworzyłem Rocko - chyba coś kole 2 tyg. po paleniu i po pierwszym przelewie i espresso z wielkim rozczarowaniem i małą złością odrzuciłem w szary kąt. Po 2-3 miesiącach w czasie "czarnej godziny" powróciłem do niej i to już zupełnie inna bajka. Ciężko na początku było domknąć paszczę z wrażenia ale od tego czasu niektóre kawy leżą i spokojnie czekają na "swój czas". Głównie jak pisze  krystians tyczy się to Etiopii.

A co do różnej maści agentów nieruchomości to od lat omijam nację z daleka. Nie zdarzyło się jeszcze bym nie został wyru**any za każdym razem jak musiałem skorzystać.
« Ostatnia zmiana: 31 Sierpień 2016, 14:05:30 wysłana przez Coil »

Offline Edwin Jagger Mężczyzna

  • Wiadomości: 597
  • Ekspres: Alternatywy
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2439 dnia: 31 Sierpień 2016, 14:05:55 »
Pierwszy aromat, najsilniejszy, który czuć było jeszcze przed otwarciem torebki to... bób
Też mi się zdarzyło ze dwa razy.

Offline tored Mężczyzna

  • Wiadomości: 260
  • Ekspres: V60-2, Melitta, Phin, Aeropress, G.A.T 2tc, G.A.T 6tc
  • Młynek: Kinu M47
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2440 dnia: 31 Sierpień 2016, 21:33:52 »
Mam nietypowe pytanie
W środę chcę nauczyć dziewczynę robienia dripów (i sam przy okazji poćwiczyć czysto technicznie) więc przeleje się duuużo kawki.
Na której z kaw z waszej oferty najlepiej będzie widać poprawność wykonania - innymi słowy, która będzie najbardziej wymagająca/najlepsza do tego typu ćwiczeń? :)
Albo po prostu którą polecacie do nauki ? :)

Offline Cielak Mężczyzna

  • Wiadomości: 176
  • Ekspres: Rocket Giotto Evoluzione V2
  • Młynek: Macap M4D
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2441 dnia: 01 Wrzesień 2016, 00:00:27 »
Nikt nie dyskutuje nawet o szczegółach umowy, gdyż przewaga popytu nad podażą jest miażdżąca. Prośba o przesłanie treści umowy na maila od razu dyskwalifikuje rozmówcę więc teraz już o nic nie pytam..Najgorsze jest to, że umowy trzeba podpisywać na 10 miesięcy i na pokrycie roszczeń wynajmującego dotyczącego np. czasu trwania umowy pozostawiać duże kaucje.
Welcome in real world:D kto nie musiał wynajmować ten nie wie. I obawiam się ze nie poczuliście nawet 50% tego co dzieje się we Wrocławiu:) to jest dopiero armagiedon  - sam pamiętam jak stronę z ogłoszeniami odświeżałem co 20sekund i dzwoniąc do pojawiającego się ogłoszenia w słuchawce słyszałem ze już "po ptakach" :D z kolei właśnie przeprowadzam się do Berlina:D tam się nikt nie czai ze masz podpisać umowę na min 2lata BEZ możliwości wypowiedzenia przed czasem:) to jest dopiero meksyk jak np masz 6 miesięczny okres próbny:D Ale ci co maja swoje 4kąty nie znajo!:) Powodzonka:)

Offline Miklas Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3244
    • Instagram
  • Ekspres: Astoria CKE + sitka IMS, AeroPress, FrenchPress, Hario V60-02, V60-01, Kawiarka Bialetti 3tz
  • Młynek: Macap M4D, Kinu M47
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2442 dnia: 01 Wrzesień 2016, 07:13:34 »
Niestety wysokie kaucje i zabezpieczenia jak przy kredycie to wynik zaniedbań rządów przez ostatnie 27 lat. Mamy prawo lokalowe pamiętające głęboki PRL. Właściciel jest w zasadzie ubezwłasnowolniony po podpisaniu umowy. Sprawy sądowe o eksmisję ciągną się miesiącami,a nieraz latami,a pieniądze za czynsz w tym czasie nie spływają. Ze sprawami o zwrot należności wiadomo jak jest, wyrok to ułamek sukcesu. Do tego dochodzi opieszałość gminy, która po wyroku eksmisji co prawda płaci właścicielowi (oczywiście również po wyroku w sprawie przeciwko gminie) ale niechcianemu lokatorowi mieszkanie socjalne przydzieli po kilku latach, albo i nie.

Ukłon w stronę rządzących za zapis o najmie okazjonalnym, ale to mały kroczek.

Gdyby prawo było jak za oceanem i mógłbyś wystawić walizki gościowi za drzwi bez zbędnych formalności bo się spóźnił z czynszem, albo jak za zachodnią granicą, gdzie gminna bierze odpowiedzialność za swoich członków i mieszkanie socjalne jest przydzielane natychmiast a ewentualne odszkodowania są oczywiste i nie trzeba się o nie sądzić, to pewnie najem mieszkania byłby dużo przyjemniejszy zarówno dla wynajmującego jak i najemcy.

Pozdrawiam, Marek.

https://www.instagram.com/mm_coffee_corner/ mój kawowy kanał na Instagramie. :-)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2443 dnia: 01 Wrzesień 2016, 07:17:50 »
Albo po prostu którą polecacie do nauki ?
Może Juicy i Salwador?

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2444 dnia: 01 Wrzesień 2016, 07:33:11 »
Ja wybrałabym Etiopię Rocko i którąś z Kenii jako dwie skrajności: kawę mytą i naturalną.
Myślę, że rada Antonia, udzielona intuicyjnie, nie jest pozbawiona logiki a może nawet lepsza :-)

Osobiście nie eksperymentuję z zaparzaniem do alternatyw: wszystkie moje kawy oceniam w cuppingu.
Gdybym miala doradzić w kwestii ćwiczeń do espresso, wybór padłby na Honduras i Rocko.
Może warto poeksperymentować z "kontrowersyjnym" Hondurasem Red Honey i podzielić się refleksjami.
Unikałabym kawy z bardzo świeżego palenia jako "nieprzewidywalnej" i zmiennej. Starsza kawa będzie miała większą stabilność sensoryczną: z dnia na dzień. Oczywiście kwestia doboru wody jest nie do przecenienia.

Pozdrawiam z Gdańska!
Mieszkanie jakimś cudem udało się nam znaleźć metodą rozglądania się po klatkach schodowych interesujących nas budynków. Jest malutkie, ale gustownie urządzone a stosunek ceny do jakości jest po prostu znakomity. Wczoraj wieczorem miałam wielką ochotę upić się z radości  :szampan:

Szukamy tylko kwatery na wrzesień..
« Ostatnia zmiana: 01 Wrzesień 2016, 07:35:15 wysłana przez Elka »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi