Ale w Praktikerze dziewczyna na kasie jest od kasowania - na każdym dziale jest "specjalista", którego zadaniem jest pomóc wybrać odpowiedni dla potrzeb klienta sprzęt... I to ci konkretni ludzie nie wiedzą co sprzedają. Dziewczyny na kasach nie są niczemu winne, bo ani nie musi się ona na tym znać, ani jest to w zakresie jej kompetencji... A samemu można zrobić, owszem, tylko jak sie nie wie jak to lepiej się za to nie zabierać. Jeden mały, głupi błąd i może wyjść z tego problem - i wtedy lepiej dopłacić do gotowego produktu, niż ryzykować zdrowiem lub nawet życiem, i to często nie tylko własnym.