dziwna sprawa. z wylewki gorącej wody powinien lecieć wrzątek, a przy ciśnieniu około 1,5 b w bojlerze(zawór bezpieczeństwa sprawny aczkolwiek do wymiany, bo nieszczelny - para się przedostaje gdzieś bokiem, bo sprężyna się nie otwiera) woda z wylewki ma około 82 stopnie... tak powinno być? do tego, przy otwarciu zaworu pary, ciśnienie nie spada, aczkolwiek po chwili "spieniania" wody z kranu w kubku(nalana chłodna raczej) grzeje ją do ponad 90 stopni. zastanawiam się czy przypadkiem coś nie jest przytkane, aczkolwiek udało mi się nabić jakieś 1,65-1,7 b - zawór bezpieczeństwa się nie otworzył, ale odkręciłem presostat, żeby go nie testować(nie jestem przygotowany na "wybuch" w tych warunkach

), choć martwi mnie temperatura wody z wylewki...
poprawka - teraz, po chwili regulacji, mam jakieś 1,15 b w bojlerze(środek zielonego pola), woda z wylewki ma 71 stopni. ekspres stoi włączony od minimum 1,5 godziny, ciśnienie w sumie cały czas powyżej 1 b(ustawiam presostat, więc włączony...).