Witam wszystkich,
na początku chciałem się przywitać jako nowy użytkownik forum.
W tym tygodniu kupiłem model nowy Gaggia Classic (model 2015). Początkowo zacząłem robić shoty używając Lavazza Espresso Crema e Gusto (mielona) no i w oryginalnym podwójnym sitku 14g kawy wypełniało to sitko w ok. 50% (zawsze wychodziło błotko w PF - wg. mnie logiczne przy złym przemiale i zbyt małej ilości kawy w sitku). Poszedłem wobec tego do palarni po kawę zmieloną na miejscu pod espresso. Efekt był o wiele lepszy za pierwszym razem - ciastko ładnie wilgotne (przy niewielkiej pomocy nawet wyskoczyło z sitka, kawa nawet pijalna. Może w małej części zaczęło przypominać espresso jakie piłem we Włoszech. Niestety przy następnych próbach było tylko gorzej. Na ciastku zawsze widać było kanałowanie. Poszedłem do innej palarni i w sumie efekt był podobny. Za pierwszym razem było znośnie, a potem bardzo słabo. Nie ukrywam, że irytacja powoli rośnie

Kupno młynka mam w planach w następnym miesiącu, dlatego bazuje na mielonej kawie z palarni.

- tutaj kawa z pierwszej palarni, 14g w sitku

- tutaj przemiał jest drobniejszy, stwierdziłem że będę bazował na objętości w sitku a nie na gramach i upchnąłem wieszając się na tym badziewnym oryginalnym tamperze jakieś 18-20g
Niestety okazało się, że research pred zakupem nie zrobiłem odpowiedni. Dopiero po zakupie dowiedziałem się, że Gaggia ma problemy ze stabilnością temperaturową, ciśnienie jest o chyba za duże jak na dobre espresso (nie mierzyłem go jednak u siebie), oryginalne sitka są fatalne i dobrze byłoby zmienić na porządne IMS. I tutaj robią się problemy (czyt. koszty). Bo dołożenie PID'a, sitka IMS, dyszy RS i wymiana prysznica zbliża mnie do kosztu nowego RS.
Jeżeli chodzi o robienie samej kawy, używałem tylko dużego sitka i z 2 palarni kawa zmielona na espresso, ekstrakcja trwa jakieś 18-20s. Smak jest nieskondensowany, gorzki. Czasem czuć kwaśne refleksy zgodnie z charakterystyką kawy.
Zaczynam się powoli irytować, bo co bym nie zrobić to wychodzi co najwyżej słabe espresso. I tylko 1/10 shotów. Czytałem wątek Magdaleny i skończyło się wymianą na RS

Niestety jestem niecierpliwy w życiu. Powiedzcie mi czy może wydziwiam i mam zakasać rękawy i da się nauczyć parzyć poprawne espresso w tym ekspresie (bez PID'a). Czy może za miesiąc szlag mnie trafi i sprzedam Gaggie na rzecz RS? Chcąc mieć ekspres chciałem podnosić sobie ciśnienie kawą, a nie ekspresem
