Czteroczęściowy tekst od którego zaczęło się bieżące zamieszanie wokół Mastów można przeczytać na
dallasfood.org. Oprócz linkowanego artykułu, temat podchwyciły już Vanity Fair, Guardian, Huffington Post, Business Insider i pewnie kilkanaście innych gazet i serwisów.
Mastowie chyba byli przekonani, że w ogóle nie ma co rozmawiać z jakimś tam wścibskim blogerem, a tu niespodzianka

Historie o ich topieniu kuwertur Valrhony słyszałem już kilka lat temu od dobrze poinformowanych, ale pierwszy raz ktoś pisze o tym tak spójnie i otwarcie. Szkoda, że temat czekolady bean-to-bar staje się nośny akurat w takim kontekście. Mastowie zdecydowanie mają swoje za uszami, choć pewnie bez nich wielu ludzi nigdy nie dowiedziałoby się o tym, że czekoladę można robić inaczej. Nie byli pierwsi, ale na pewno o nich było najgłośniej. Myślę, że niejedna manufakturka powstała dzięki lekturze poprzednich tekstów o Mastach, też w podobnej medialnie skali, także ich biznes oparty na ściemie miał swoje jasne strony