Autor Wątek: Cena a jakość kawy  (Przeczytany 56549 razy)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #120 dnia: 15 Kwiecień 2016, 10:11:31 »
Piękna palarnia. Najbardziej podoba mi się sposób załadunku kawy do pieca. Zazdroszczę. Ela pisała o dystrybutorach zielonego ziarna, a nie o palarni. Raczej nikt się nie pochwali tym, że pali czarne już a nie zielone ziarna... Ale instalację do wodnego chłodzenia można tu już dostrzec; w warunkach przemysłowych chyba trudno bez tego...
« Ostatnia zmiana: 15 Kwiecień 2016, 10:15:33 wysłana przez Antonio »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #121 dnia: 15 Kwiecień 2016, 10:17:34 »
W trakcie kursów z Luigi Odello, jakie organizowałam, wywiązała się dyskusja na temat aspektu ekonomicznego "gaszenia kawy wodą" i pięcioosobowa ekipa z firmy MK Cafe, opuściła salę, obrażając się na "Mistrza"..Zdaniem "szefa produkcji' bez "gaszenia" kawy firma "nie wyszłaby na swoje" Firmy takie jak MK Cafe bardzo dużo inwestują w opakowanie i marketing: telewizja, billboardy, błyszczące paczki w kolorze bordowym, symbolizującym luksus, napisy złotą, błyszczącą czcionką, specjalne ułożenie paczek na półkach supermarketu. Pierwsze paczki projektowane były w Niemczech, przez znanego grafika a ich kompozycja opiera się na zasadzie "złotego podziału". Grafik zarobił fortunę, ale zabieg był skuteczny: wygląd paczki zadziałał na podświadomość kupujących.

Wkraczająca na teren Polski firma Strauss nie umiała stworzyć marketingu bardziej skutecznego i od pana Marka Kwaśnickiego kupiła w końcu "miejsce na rynku" :-), czyli markę..

Podobnie wygląda marketing "taniego wina": im tańsza zawartość, tym bardziej elegancka i rzucająca się w oczy ma być butelka, aby nabywca mógł poczuć, że nabywa "dobro luksusowe" i że niższa cena jest tylko "okazją".

Co do kawy speciality, tak wygląda proces selekcji owoców:

http://nordiccoffeeculture.com/wp-content/uploads/2013/04/fincatamana.jpg

a tak piękne, zdrowe ziarna:

http://www.coffeeshrub.com/shrub/sites/default/files/imagecache/full/Cultivar_Pacamarabeanform.jpg

Na zdjęciu widoczne są ziarna Pacamary z obróbki "mokrej" a Pacamary są wymagające w uprawie, czyli drogie.
Zbieracze opłacani są za zbieranie jedynie dojrzałych owoców i specjalnie opłacani właśnie za to. Kawy "przemysłowe" zbierane są maszynowo, a gałęzie kawowców łamane.

Na plantacjach takich jak Hacienda Esmeralda czy Ninety Plus Geisha Estates każde drzewko kawowe jest w specjalnej ewidencji: wiadomo, jakie owoce urodziło..Ważne jest, czy przeszło "rdzę liści" czy też nie, na jakiej rośnie wysokości i z której strony wieje wiatr. Rubens Gardelli doprowadził kwestię do absurdu, prezentując na Mistzostwach Brewers w Gotenboru "one tree nano-lot"z Meksyku. Sędziom oglądającym występ, opadły szczęki  ::). Mnie się poprawił humor na resztę dnia. Żyłam wtedy jeszcze w przyjaźni z Rubensem i włoski "kolega po fachu" zdradził mi sekret: miał ogromny dylemat wyboru pomiędzy dwoma drzewami: jedno rodziło owoce "słodsze" a drugie "bardziej aromatyczne". Ponieważ Rubens chciał być oryginalny i "innowacyjny', odszedł na potrzeby Mistrzostw od włoskiej idei "blendu"  ;)..Na potrzeby "rynkowe" Rubens wciąż produkuje "blend ziaren z różnych krajów": Cigno bianco (Biały łabędź)..

Dodam, że Rubens przywiózł z Meksyku kawę ziarna kawowe zamknięte w wysuszonych owocach, aby "zachować embrion kawowca przy życiu". Przed paleniem kawy na Mistrzostwa, mama Rubensa, Cinzia, rękami odzianymi w gumowe rękawiczki, wyłupywała ziarenka z owoców. Całe szczęście, że "rodzina pomogła" bezpłatnie, gdyż inaczej proces obróbki byłby zbyt kosztowny..

Im wyżej owocują kawowce, tym ciekawszy będzie w filiżance efekt sensoryczny, gdyż duża amplituda temperatur pomiędzy dniem a nocą sprzyja wytwarzaniu aromatu . Na dużych wysokościach część kawowców zginie a uprawa tych, które przetrwają, będzie drożej kosztowała: ludzie i narzędzia będą musieli przebyć większą i bardziej uciążliwą drogę. Dodam, że kawowce rodzące ciekawe owoce rosną na stromym terenie a w Etiopii jest to tropikalny las a nie plantacja..

Jeśli mamy do czynienia z rozległą plantacją, ziarna z niższych wyskości będą kosztowały mniej a z wyższych więcej. Najlepsze rezultaty sensoryczne dają odmiany niskoplenne (Bourbon czy Geisha), najwyższe zyski odporne na choroby odmiany wysokoplenne. Cena kawy zależy więc od cultivaru, czyli odmiany botanicznej..Im mniej wisienek rodzi drzewko kawowe, tym są one słodsze, ale plon z ha jest kilkakrotnie niższy.

Obróbka może być bardzo kosztowna. Im bardziej eksperymentalna, tym bardziej a przytoczony przeze mnie przykład Rubensa to ekstremum. Mikroloty naturalne trzeba ciągle obracać na "podniesionych łóżkach", żeby nie sfermentowały. Najlepiej ułożyć owoce tylko w jednej warstwie..Jeśli któryś owoc sfermentuje, może to zepsuć cały mikrolot. Mikrolot taki plantator sprzeda znacznie taniej, ale na kosztach będzie stratny..

Droższe mikroloty z obróbki naturalnej są myte przed suszeniem, pomimo że z definicji kawa taka nie jest "myta". W przypadku mikrolotu naturalnego 90 PLUS "Simeon Abbay", na którym zawodnik z Norwegii zdobył w zeszłym roku tytuł Mistrza Świata Brewers, mycie wiśni kawowych odbyło się 7 razy..Nawet robotnicy etiopscy nie wykonają takiej pracy za darmo..Kawy kenijskie (obróbka myta) mogą być przepłukiwane w basenie wiele razy.

Selektywny picker kosztuje więcej niż maszyna. .

To tylko niektóre aspekty wpływające na cenę surowca. Rynek kaw zielonych jest transparentny i cena jest adekwatna do jakości. Jakość "obiektywna" to przede wszystkim "czystość ziarna" oraz jego "słodycz". Preferencje osobiste (np do kaw z obróbki naturalnej) są natomiast kwestią subiektywną. Innym problemem jest to, ile chcemy/możemy zapłacić..
Wracając do kaw naturalnych z regionu Yergachefe i ich cen, wyjaśnię  czym one się mogą różnić:

1) wysokością, na jakiej zostały owoce kawowca zostały zebrane (im większa, tym więcej aromatu)
2)selektywnością zbioru i ilością pracy włożonej w późniejsze przebieranie (tylko ziarenka pochodzące z dojrzałych owoców dadzą filiżance słodycz)
3)obróbką: mogą być umyte przed suszeniem i mogą suszyć się na gołej ziemi, wśród pyłu lub na tzw. "raised african beds", czyli na łóżkach..
 
Tylko ta druga metoda da filiżance "czystość".
Dlatego Etiopia Yergachefe Rocko Mountain Reserve będzie kosztowała więcej, niż "Etiopia Yergachefe "bez specyfikacji   :). Etiopia Yergachefe Mountain Reserve to nazwa mikrolotu a "Etiopia Yergachefe" to jedynie nazwa regionu. Oznacza ona tylko "ziemniaki z Wielkopolski" lub "jabłka z Małopolski" .

Jak surowiec wybieram?
Przed zakupem partii surowca wrzucam próbkę danej kawy do samplera i staram się wybrać po prostu tę kawę, która w moim odczuciu smakuje najlepiej. To ważna część mojej pracy. Potem trzeba wypracować stosowny do danego ziarna profil palenia i modyfikować go w zależności od tego, jakim zmianom ulega ziarno/warunki atmosferyczne na dworze, wpływające np. na ciąg w kominie.

W trakcie palenia rozgryzam ziarenka, powodując dodatkowe  "ubytki wagowe". Z każdego palenia odkładamy próbkę do archiwum a potem te próbki testujemy, wyciągając wnioski.

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #122 dnia: 15 Kwiecień 2016, 10:21:46 »
Piękna palarnia. Najbardziej podoba mi się sposób załadunku kawy do pieca. Zazdroszczę. Ela pisała o dystrybutorach zielonego ziarna, a nie o palarni. Raczej nikt się nie pochwali tym, że pali czarne już a nie zielone ziarna... Ale instalację do wodnego chłodzenia można tu już dostrzec; w warunkach przemysłowych chyba trudno bez tego...

Ela pisała o palarniach, Antonio :-). Rango, w ofercie Probata wszystkie większe piece mają opcję zraszania parą wodną, jeśli się nie mylę..lub jest to na specjalnie żądanie..?

Ogromne palarnie produkują zresztą w cyklu ciągłym, a nie na bębnach..:-)

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #123 dnia: 15 Kwiecień 2016, 10:29:03 »
Zresztą przewody na wodę/parę prowadzone są do środka bębna, cały cykl jest zautomatyzowany i komendę iniekcji pary H20 system wydaje przed komendą otwarcia bębna i wysypania kawy na sito. Na sito nikt nie "sika", aczkolwiek w brytyjskiej palarni rzemieślniczej operator spryskał w mojej obecności ziarenka-węgielki sprayem z pary wodnej..

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #124 dnia: 15 Kwiecień 2016, 10:31:02 »
Para wodna może powstać po wpuszczeniu wody na gorące ziarna. Raczej nie da się niczego schłodzić parą wodną...

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #125 dnia: 15 Kwiecień 2016, 11:08:18 »
Ok,

Ja wrócę do innego aspektu dyskusji jakość/cena:

Patio, z głównie niedojrzałymi owocami, leżącymi na ziemi, rozrzucanymi przez traktor:
http://farm7.static.flickr.com/6183/6154813131_2f1cc1509d.jpg

Jaka będzie czystość i słodycz naparu z uzyskanych w ten sposób ziaren?


Ptaszki gospodarujące w suszących się ziarenkach..

http://1.bp.blogspot.com/-JbDFB8qxiqM/UxWNQ_J6CpI/AAAAAAAAbJY/j_vFoltJSHE/s1600/02272014+026.jpg

Jaka będzie "czystość" filiżanki oraz aromaty?  :-)

Eksperymenty w Kolumbii: Castillo versus Caturra, widać tylko dojrzałe owoce, tylko z nich powstaną pełnowartościowe ziarenka:

http://coffeelands.crs.org/wp-content/uploads/2014/07/Colombia-Sensory-Trial-cereza.jpg

Jeszcze jedno zdjęcie, tym razem z Brazylii. Fazenda Fortaleza, czyli nasz Bob-o-Link :-), wchodzący między innymi, w skład naszej mieszanki Red:

http://farm5.static.flickr.com/4149/4972289850_ea6fe4718e.jpg

Ta kawa z Brazylii nie jest tania, ale zdaniem Tima Wendelboe jest "tak słodka, że chciałoby się z nią uprawiać seks"   :pycha: 
Zresztą, jak widać, kawa leży na specjalnych łóżkach a wszystkie owocki są dojrzałe.. :)
Timowi Wendelboe nie groziłby zarzut, z jakim borykał się Polański..

W naparze uzyskanym z ziaren pochodzących z takiej obróbki będzie słodycz oraz czystość. Kawa będzie miała natomiast stosowną do jakości ceny, gdyż nikt nie ponosi wysiłków zmierzających do poprawy jakości za darmo..

« Ostatnia zmiana: 15 Kwiecień 2016, 11:40:26 wysłana przez Elka »

Offline Koszmar Mężczyzna

  • Wiadomości: 107
  • Ekspres: la pavoni prof. , szkło i bibuła
  • Młynek: catler, kinu m47, m38
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #126 dnia: 15 Kwiecień 2016, 13:58:32 »
Dzięki Elu, czytać taki mikrowykładzik to prawdziwa przyjemność.
 A zarazem konieczny kęs wiedzy dla tych wszystkich,
którzy tu na forum mają na wszystko szybkie i proste wyjaśnienia.
A z Andrzejem muszę się zgodzić, że raczej chodzi o chłodzenie wodnym aerosolem a nie parą wodną. :)
dzień bez kawy to jakiś koszmar

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #127 dnia: 15 Kwiecień 2016, 14:04:00 »
Tak, wątek wyewoluował w naprawdę fajnym kierunku :kwiat:

Offline raf77 Mężczyzna

  • Wiadomości: 1418
  • Ekspres: rancilio epoca
  • Młynek: fiorenzato f64 evo
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #128 dnia: 15 Kwiecień 2016, 15:55:48 »
Też przeczytałem z zaciekawieniem.
rancilio epoca & fiorenzato f64 evo

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #129 dnia: 15 Kwiecień 2016, 17:00:11 »

@Elka
ta najdroższa panama $311USD za kg zielonego ziarna..  :wow2: Jednak nie oszukujmy się, dla Japończyka $300 to zupełnie inny pieniądz niż dla Polaka, z racji chociażby zarobków i cen towarów na ich rynku. To też nie dziwne, że oni potrafią zapłacić najwięcej. Poza tym oni cenią najwyższą jakość.

Dla mnie Sonora w waszym wydaniu jest piękna, ta dominująca nuta jest tak indywidualna i intensywna, że wydaje mi się, że nie pomyliłbym jej z żadną inną kawą.
Jestem bardzo ciekaw tej geshy z Kolumbii.

Będzie wkrótce  :kwiat:

No właśnie, a ja wciąż się waham..bo paczuszka 250 g kosztowałaby około 100 zł?
Czy warto tę Geishę sprowadzać?
Z tej samej plantacji byłaby jeszcze naturalna Pacamara i koszt dwóch paczuszek: Pacamara + Geisha to byłoby 150 zł..

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #130 dnia: 15 Kwiecień 2016, 17:56:05 »
Alternatywną opcją dla Geishy/Pacamary są opakowania 150 g.
Co myślicie?  :kwiat:

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #131 dnia: 15 Kwiecień 2016, 18:12:22 »
Ja myślę, że życie jest zbyt krótkie żeby nie spróbować  :hihihi:
Czy warto - choćby i dla poznania smaku warto. Najwyżej nie będzie smakować  :ups:
LMWDP #469

Offline mr_j

  • Wiadomości: 606
  • Ekspres: Arrarex Caravel, Giotto, Chemex, Hario V60-02, Aeropress, Phin, Kawiarka
  • Młynek: Ascaso i-mini, K6 Compak, Hario Slim, C40, Kuma 83mm
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #132 dnia: 15 Kwiecień 2016, 18:29:27 »

@Elka
ta najdroższa panama $311USD za kg zielonego ziarna..  :wow2: Jednak nie oszukujmy się, dla Japończyka $300 to zupełnie inny pieniądz niż dla Polaka, z racji chociażby zarobków i cen towarów na ich rynku. To też nie dziwne, że oni potrafią zapłacić najwięcej. Poza tym oni cenią najwyższą jakość.

Dla mnie Sonora w waszym wydaniu jest piękna, ta dominująca nuta jest tak indywidualna i intensywna, że wydaje mi się, że nie pomyliłbym jej z żadną inną kawą.
Jestem bardzo ciekaw tej geshy z Kolumbii.

Będzie wkrótce  :kwiat:

No właśnie, a ja wciąż się waham..bo paczuszka 250 g kosztowałaby około 100 zł?
Czy warto tę Geishę sprowadzać?
Z tej samej plantacji byłaby jeszcze naturalna Pacamara i koszt dwóch paczuszek: Pacamara + Geisha to byłoby 150 zł..

Można zrobić przedsprzedaż :)

Offline grex

  • Wiadomości: 1041
  • Ekspres: Phin, Moka, Aeropress+FlaVin sRGB, Slowpresso, Frenchpress
  • Młynek: Eureka single dose
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #133 dnia: 15 Kwiecień 2016, 18:49:20 »
hmm, kawa za 400zł/kg raczej się u nas nie przyjmie, co najwyżej jako ciekawostka do spróbowania.

Dięki za wykłady i zdjęcia, wszystko to bardzo ciekawe i pouczające. Chętnie poczytam jeszcze na te tematy.

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Cena a jakość kawy
« Odpowiedź #134 dnia: 15 Kwiecień 2016, 21:15:44 »
Chętnie spróbuję i pacamary i geishy. Tak jak pisze mr_j można wypromować jako towar luskusowy limitowany i część przynajmniej w przedsprzedaży upłynnić.
 Niestety takie zakupy tylko odświętnie jak dla mnie. Jednak gdyby się znaleźli chętni, to bym kupował częściej składając się np. w parę osób. Możnaby się spotkać i popróbować razem, przy okazji szukając najlepszego sposobu zaparzenia i porównując bezpośrednio rezultaty.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi