;

Autor Wątek: Polish Horse Peaberry Espresso Blend - palarnia kawy Euro Cafe (forumowy @ranGo)  (Przeczytany 12248 razy)

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4665
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Polish Horse Peaberry Espresso Blend - palarnia kawy Euro Cafe (forumowy @ranGo)
« Odpowiedź #15 dnia: 27 Październik 2016, 10:01:38 »
Można przedłużyć ekstrakcję do 30 sekund, wtedy kwaski przechodzą w słodkawe owoce.

Offline jerzyk

  • Wiadomości: 18
Dzieki za podpowiedzi ale w automacie to raczej ciężkie do wykonania -przedluzenie ekstrakcji
Może trzeba się z tym pogodzić albo dalej szukac ...

Offline Krakus Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 2678
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
ale w automacie
Mam w firmie i ekspres i automat. Wszyscy bardzo lubimy kawę z automatu, bo naciskasz guzik i jest. Ale jeśli byś miał okazję porównać te same ziarenka przepuszczone przez ekspres i przez automat, to byś zobaczył różnicę.
W automacie nie masz cremy - masz piankę.

Z Polskim Koniem będę miał się dopiero okazję zaprzyjaźnić.

Offline jerzyk

  • Wiadomości: 18
... W automacie nie masz cremy - masz piankę. ...

Przyznam się, ze nie bardzo zrozumialem intencje. Mam pianke a nie "creme" ...?
Przeciez "creme" to wlasnie "pianka" na kawie - a przynajmniej tak mi się zdawalo do tej pory :)

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7054
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Wchodząc w szczegóły jest to bardziej skomplikowane. A w tym momencie chodzi o różnice w powstawaniu. Cześć ekspresów sztucznie spienia kawę aby dać wizualną namiastkę cremy. Podczas parzenia espresso crema jest jednym z wyznaczników jakości, ale ta prawdziwa.

Offline jerzyk

  • Wiadomości: 18
OK, teraz rozumiem co miałeś na myśli
Nie sadze żeby Jura szla na taka latwizne ponieważ  w Lavazza ORO, której teraz używam "crema" jest kiepska (niska i prawie znika po malym lyku) a w Polish Horse była dosyć wyczuwalna (ok. 1-1,5 mm) i długo się utrzymywala. W innej kawie New York Extra (bardzo dobre) "crema" jest slabiutka (niska)
Nie sadze żeby automat dopasowywal się do roznych kaw etc... żeby "nabic sztuczna" pianke
Odnoszę wrazenie, ze nie wszystkie mieszanki kawy idealnie nadaja się do ekspresow automatycznych.

Offline Krakus Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 2678
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
Nie sadze żeby Jura szla na taka latwizne
Trudno to nazwać pójściem na łatwiznę, ale wszystkie automaty są tak zbudowane, że mielą kawę dużo grubiej niż do ekspresów kolbowych. Żeby na naparze z tak zmielonej kawy pojawiło się coś na powierzchni, musi być w grupie zaparzania mały zaworek (w Jurze to prawdziwy zaworek ze sprężynką, w Kruppsie mała dziurka w gumowym elemencie), która pieni kawę ale, jak pisał @donkiszot, crema to nie jest. Zaworek wynalazł pan Illy.

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 4665
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Nie sadze żeby automat dopasowywal się do roznych kaw etc... żeby "nabic sztuczna" pianke
Odnoszę wrazenie, ze nie wszystkie mieszanki kawy idealnie nadaja się do ekspresow automatycznych.

Automatowi wszystko jedno, jaką ma kawę, z każdej będzie próbował zrobić piankę. Ale w swoim przykładzie porównywałeś świeżą kawę (Polish Horse) i dwie starsze. Prawdopodobnie stąd te wizualne różnice.

Offline jerzyk

  • Wiadomości: 18
No trochę zagalopowałem się bo "crema" to przecież sztuczny wytwor
Kawa parzona w tzw. tradycyjny sposób (zalana goraca woda) nie ma zadnej "cremy"
Nie wiem czy sposób wytworzenia samej pianki jest jakos specjalnie istotny bo widziałem ze wloska instytucja od espresso przydziela certyfikaty tez automatom za jakość espresso.
Z tymi mieleniem kawy to pewnie masz racje bo do pojemnika na zmielona kawe nie można dodawać zbyt drobno-zmielonej
Nie zmienia to faktu, ze dla mnie kawa z tego konkretnego automatu nie jest gorsza niż ze starego kolbowego Krupsa, ktroy miałem przez 15 lat. w nim nic nie moglem ustawić poza wlacz / wylacz a ilość i jakość kawy zalezala od "nabicia" kolby kawa
Czytalem o czasach ekstrakcji czy ustawieniach temperatury - o co "kaman" chcialo by się zapytać. Dla mnie poki co bez zadnej roznicy - i tak nie bardzo mogę to zmieniac wiec ...
Może ta swiezosc kawy miała znaczenie bo New York Extra miała kilka miesięcy od daty pakowania a Polish Horse kilka tygodni od daty palenia.
Pozostaje tez indywidualne odczucie smaku - dla jednych cos jest zbyt kwaśne lub ostre a dla innych niewyczuwalne (prawie)

Offline Krakus Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 2678
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
ze dla mnie kawa z tego konkretnego automatu nie jest gorsza niż ze starego kolbowego Krupsa
Ja czuję ogromną różnicę między kawą z automatu, a kawą z ekspresu.

Czytalem o czasach ekstrakcji czy ustawieniach temperatury - o co "kaman" chcialo by się zapytać
W automacie o nic. Ewentualnie masz jakiś niewielki wpływ na grubość mielenia, może masz wpływ na temperaturę. Są ekspresy, w których nie możesz zmieniać temperatuty.

Offline korea83 Mężczyzna

  • Wiadomości: 338
  • Ekspres: Bezzera Mitica Top
  • Młynek: Eureka Olympus 75E, Kinu M47
Zazwyczaj kawy dzielę bardzo prosto, smakuje, nie smakuje, fajne kwaski, fajna czekolada itp. Nie potrafię wychwytywać wszelkich smaczków, są one dla mnie zwyczajnie niedostępne.

Co innego w przypadku tytułowej mieszanki, tutaj zostałem przyjemnie zaskoczony już w momencie otwarcia paczki  :) Zapach bardzo przyjemny, słodkawy z wyraźnym aromatem czegoś w stylu marakuja czy też inne "tropiki". Byłem pewien, że a gotowym naparze już tego nie odnajdę, ale okazuje się, że i gotowe espresso pięknie pachnie. Marakuja cały czas obecna, a oprócz niej wspominane już wcześniej w tym temacie wiśnie. Jak dla mnie to jeszcze wyraźnie czuć miodową nutę.

Te aromaty przekładają się też na smaki w przypadku parzenie w temperaturze około 94 stopni. Jest słodko, jest intensywnie, konsystencja kawy ideał. Wyższe temperatury przynoszą oczywiście skręt w stronę smaków "czekoladowych", a zejście do 93 stopni i niżej mocno intensyfikuje kwaski. Wtedy też jest pysznie, ale smaków jest już mniej.

Jestem bardzo zadowolony z tej mieszanki, efekty są powtarzalne, zawsze smakuje  :ok:

Offline WasylGd Mężczyzna

  • Wiadomości: 83
  • Ekspres: LaPavoni Professional, phin, Mukka Exspress, Bialetti Brikka, džezva z Sarajewa
  • Młynek: Macap M2M
Kawa parzona w tzw. tradycyjny sposób (zalana goraca woda) nie ma zadnej "cremy"

Zaskoczę Cię, ale właśnie Polish Horse mielony pod espreso i parzony przez zalanie, z krótką preinfuzją, daje piękną cremę z mysimi ogonkami. Oczywiście utrzymuje się tylko do zamieszania, ale jest.


« Ostatnia zmiana: 23 Luty 2017, 22:44:35 wysłana przez WasylGd »

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Pan poeta ;). Ale nie mogę zrozumieć co autor chciał powiedzieć ;). Mysie ogonki? Przelewowe zalewajki, bez filtra?
« Ostatnia zmiana: 23 Luty 2017, 21:52:10 wysłana przez Antonio »

Offline dopeman

  • Wiadomości: 1028
Parzone przez zalanie mysie ogonki w kremie. Zdaje się to jedna z pozycji menu jakiejś ekscentrycznej restauracji w Bangkoku ;)

Offline jerzyk

  • Wiadomości: 18
Gdy już skończę NewYorker'a to wrócę do Polish Hors'a i ustawie espresso na wyższą temp.-może zmniejszy się chociaż troszkę kwaskowatość
Jak już wcześniej napisałem, bardzo dobra mieszanka i świetny posmak na finiszu oraz pianka -pomimo tego, ze "sztuczna" ;) w moim automacie Jura E80

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi