Witam wszystkich bardzo serdecznie, forum poznałem wczoraj i pierwszy raz się zdarzyło, bym tak szybko coś napisał – od pierwszego wejrzenia :d
Właściwie mógłbym zacząć w powitaniach ale od razu widzę kilka wątków dla siebie, pośród tanich młynków elektrycznych, których nie powinienem kupować bo i tak wymienię na lepszy. Pod choinkę moja dziewczyna dostała ekspres Delonghi 146.b i kilo kawy a ja kilo kawy i gogle na narty :d Pomyślałem, że przyda się młynek żarnowy bo każdy wie, że ostrzowy PRL to tylko do cukru-pudru się nada. Na początku szukałem ręcznego, bo w wielu miejscach czyta się, że dobry ręczny już za 120zł. Po krótkiej lekturze stwierdziłem, że raczej nie - szczególne do ekspresu ciśnieniowego, gdzie wymagane jest bardzo drobne zmielenie i możliwie stała grubość. Przechodzę do meritum, ponieważ coś tam przeczytałem w różnych miejscach o tych kilku "powiedzmy nadających się na początek młynkach":
Severin z 3 na końcu – mieli wystarczająco drobno (aby się zapchać

) po tuningu z podkładką. Nie wyczytałem czy traci się przy tym gwarancję (w tchibo, tak bo trzeba coś piłować ale w severinie nie trzeba, więc pytanie aktualne). Nie wyczytałem jaka jest żywotność żaren po takim tuningu (chociaż powinna być taka sama jak przed, jeśli nie będą się ocierać. Chyba, że luzy mechanizmu są na tyle duże że zmniejszenie dystansu żaren poniżej fabrycznego oznacza, że będą się pocierały). + Dobra cena. (A na jakimś innym forum sprostowanie, że i tak się nie nada do espresso jakiegokolwiek.)
Dalej Nivona 130, piszą że lepsza od Severina - nie wiem czy się tuninguje, nie wiem czy mieli tak drobno jak Severin po tuningu, da się kupić za 334 z wysyłką 24h.
Graef CM702 – cena ta sama co Nivonka, mechanizm ten sam, czy mieli tak samo? Nie wiem. Że używał będę tylko kolby to tutaj uchwyt na portafilter wydaje się być lepszy niż pudełko w powyzszym podelu (ale gdzieś czytałem, że słabe to rozwiązanie i się rozsypuje z Graefa). Graef drogie i słabe, w sensie szybko tępiące się, żarna. Czy Nivona ma lepsze? W ocenie CM702 jest mocno subiektywnie, trochę osób pisze, że Graef też do niczego ale większość stwierdza, że to rozsądne minimum, szczególnie, jeżeli ma się system crema (a
chyba mam). (w wątku Matiego, odp WS i DrUsagi)
Dochodzi do takich kuriozów, że Baratza Encore jest bardzo dobra ale jednak beznadziejna i lepiej kupić Severina i skręcić, bo o połowę taniej. Oczywiście wiem, że trzeba kupić dobry młynek ale skoro ten automat robi dobrze, to czy z Graefem nawet nie zrobię lepszej kawy w stylu espresso (bo to wciąż nie będzie prawdziwe espresso).
minimum to Gaggia MDF ?(na którą pewnie autor wątku poluje na Alletanio

, jak i ja). Na zagranicznych stronach czytałem, że jest b. dobra i to że to pierwszy lub ostatni młynek, jaki się kupi :> można zrobić łatwy tuning na regulację bezstopniową. Nie wiem za ile opłaca się kupić używaną i po ile są żarna.
Do tej pory – przez kilka lat mieliłem w PRL-owym nożowniku pakowane ziarna ze sklepu (jakieś różne włoskie popularne), napełniałem kawiarkę, na gaz i hej! O boże jakie to za mocne, trzeba uważać ile się wypije, dla mnie ok 80ml, powyżej telepią się ręce i jest niepokój. Smak bardzo ok, do czasu..
Dwa lata temu, jeszcze_nie_teść (i teraz też nie), kupił automat

(model za 1000zł). Kawa pakowana, pierwszy łyk – JAKIE TO DOBRE :O byłem przekonany, że taki ekspres to jest maks na domowy użytek, no bo 15 barów i świeże mielenie, czyli wszystko co trzeba do najlepszej kawy, a droższe to tylko lepsza kultura pracy i trwałość

i tak do wczoraj, kiedy to przeczytałem kilka postów
Zastanawiam się jak pyszna musi być pyszna kawa, skoro z tego filipsa jest znakomita a nawet nie wiem czy ma dokręcone żarna na drobne mielenie. W kawiarniach nie bywam zbyt często, więc pewnie nie wiem co to prawdziwe espresso ale podoba mi się w Chorwacji i Hiszpanii, że można się napić filiżaneczki czarnej rozkoszy na każdym rogu i bardziej przystępnie niż u nas.
Kawy dużo nie piję, gości rzadko widuję, przewiduję dwie podwójne próby espresso dziennie (jeśli chodzi o przemiał młynka).
Człowiek zanim nie przeczyta to mu do głowy nie przyjdzie, że jest tylke kierunków, oprócz level–up'u z kwaśnej rozpuszczalnej i parzochy.
ps porównywanie do wina chyba jednak nie pasuje bo można za ~10zł (za 12zl) kupić wytrawne czerwone Egri Bikaver, nie jakiegoś kwacha a wychodzi na to że tanio dobra kawa to jest jednorazowo w kawiarni

ps2 fajnie gdyby ten KitchenAid dorwać za 100E i zastosować kit z żarnami (powołuję się na treść z forum) ale nie widziałem takiej oferty.
ps3 jak się ma Wilfa Concept do tych poniżej Gaggia MDF?
pozdrawiam