Byłam, piłam kawę. Janusz - miło było znów się zobaczyć.

Dobre to espresso z Waszych maszynek. Może kiedyś... Jak przekonam się, że ciśnienie mi krzywdy nie zrobi.

Sporo fajnych stoisk, ale ceny czasem bajońskie. Torby z worków po kawie widziałam. I bieliznę też... Przyznaję, że też zawiesiłam na niej oko. Poza tym sporo rękodzieła, ciekawe niektóre stoiska. Bardzo podobały mi się torby jakie widziałam na parterze - chyba malowane, zapinane na bigiel, skórzane... Ech... Nie na moje finanse. Gdyby nie gość w drodze i syn, który chciał oglądać tylko stoisko z goframi (swoją drogą pysznymi) to spędziłabym tam więcej czasu. Bo rozmów z ludźmi mi bardzo brakuje... A tam wszyscy bardzo otwarci.
A widzieliście drewniane podkładki pod kubki na kawę?