Autor Wątek: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras  (Przeczytany 4089 razy)

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« dnia: 01 Październik 2015, 12:31:54 »
Tak się pięknie złożyło że w młynkach i torebkach mam obecnie 4 różne kawy z Hondurasu. Każda z innej plantacji. W sumie z 3 różnych palarni.





Do młynka trafił Honduras
- Honduras Marcala COMSA od Antonia, płd-zach
- Maragogype od Gorana, płd-wsch
- Jazmin od DropCoffee, płn-wsch
- Manuel Vallecillo od DropCoffee, płn-zach

Zalanie, przełamanie i siorbanie. 4 kawy, niby takie same a jednak bardzo inne. Widać a raczej czuć, że każda potraktowana w palarni w inny sposób, ewidentnie 3 różne style.



Nawet kożuszek się wyraźnie różnił między Skandynawią a Polską.

Na wszystkich zdjęciach Skandynawskie kawy są na północy, a polskie na południu :P



O konkretnych smakach rozpisywać się nie będę - dość tylko powiedzieć że o ile polskie wypały przyciągają głównie nutami czekolady i chowają kwaskowość gdzies na trzeci plan, to szwedzkie ziarenka nut czekolady nie mają prawie wcale. Szwedzkie są za to dużo bardziej słodkie niż polskie.

Wszystkie kawy były naprawdę dobre, smak zmieniał się na plus wraz ze spadkiem temperatury. Jeśli cupping mówi nam o potencjale kawy, o tym czego się spodziewać po zaparzeniu to polskie ziarna jak dla mnie będą obłędne w espresso, a skandynawskie celują jednak bardziej w przelewy. Choć wszystkich jako espresso zamierzam spróbować.
LMWDP #469

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Październik 2015, 12:45:25 »
Eee... trochę bez sensu takie zestawienie, choć cupping zawsze daje przyjemność :kawa:. Bez sensu jednak wyciągać jakieś ogólne wnioski i generalizację na temat porównania polskie-skandynawskie. Porównaj z tymi Dropami kawy palone przez Elę, np. Sulawesi, Kenie, Etiopię, Kostaryki...
W tym konkretnym porównaniu widać pewnie różnicę w cenie zakupu adekwatną do jakości, walorów ziaren...
« Ostatnia zmiana: 01 Październik 2015, 12:49:45 wysłana przez Antonio »

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Październik 2015, 12:52:07 »
:) różnice w cenie nie są proporcjonalne do różnic smakowych, a już bynajmniej smaki nie usprawiedliwiają różnicy w cenie   :kwiat:

Ja to bym z chęcią spróbował ziarna z Kołobrzegu wypalonego damską i męską ręką - to samo ziarno, ten sam piec tylko człowiek inny. Może zróbcie taką "ślepą próbkę", gdzie będzie wiadomo tylko co to za ziarno, a nie będzie wiadomo kto palił. Ciekawe jakie by były wrażenia po kosztowaniu próbki A i próbki B.
LMWDP #469

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11701
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Październik 2015, 13:08:08 »
Ale to też nie ma chyba sensu... bo gra idzie nie o "płciowe" różnice tylko o różnorodność i piękno kawy :).
Jesteśmy gdzie jesteśmy, więc nie możemy być takim drugim Dropem i bawić się li tylko najdroższymi i jasnymi kawami. Bez mojej "ciemnej" produkcji nie miałoby to żadnego ekonomicznego sensu. Ale ta linia, którą obrała Ela, zwana "Synestezją" śmiało może z Dropem konkurować... :)

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Październik 2015, 13:09:33 »
Wypały Eli mogą konkurować z każdą palarnią  :kawa:
LMWDP #469

Offline joonecky Mężczyzna

  • Wiadomości: 962
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Październik 2015, 15:51:08 »
To inne palarnie mogą (co najwyżej) konkurować z Elą :) właśnie wysączyłem pół litra Sulawesi z Chemexa... mniam...

Wysłane z mojego IdeaTab S6000-H przy użyciu Tapatalka


Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Październik 2015, 20:57:25 »
konkurować
Jeśli rozważamy też cenę, to konkurencja jest pozamiatana.  [emoji38] :taktak:

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mój pierwszy cupping - cztery razy Honduras
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Październik 2015, 13:00:02 »
Te ziarenka Hondurasu z naszych palarni z tego co widziałem są duże, ale te skandynawskie wyglądają na dopiero wielkie skurczybyki.  To też nie dziwię się że napar inny.

W kwestii jakości naszych rodzimych palarni, to myślę że nie odstają od zagranicznych.  Cieszę się że mamy ludzkie ceny na świetne kawy. Może nie są to zawsze surowce najwyższej możliwej jakości, ale rozumiem że jakoś trzeba pogodzić wszystko, aby zwykły miłośnik dobrej kawy w naszym kraju mógł sobie na nią pozwolić. Gdybym zarabiał na poziomie Państw skandynawskich nie robiłoby mi pewnie różnicy jaką kawę kupuję, tylko myślałbym o tym czego chciałbym spróbować i czyją działalność wesprzeć. Także zrozumiałe jest, że np. w Szwecji palarnie mogą sobie pozwolić na więcej.
Jednak cechą charakterystyczną dla naszego regionu jest to że ludzie zaangażowani w to co robią potrafią wycisnąć maksimum z tego co mają dostępne. Nie dawno miałem okazję wypić trochę Kostaryki i Etiopię z naturalnej obróbki od Antonia i są świetne, Goranowa Etiopia Keffa też jest wyśmienita. Jestem wdzięczny, że przy waszych umiejętnościach chce się wam robić to w Polsce. Z własnego doświadczenia wiem, że nasze realia, to nie jest nigdzie w pobliżu american dream o własnym biznesie.
« Ostatnia zmiana: 02 Październik 2015, 13:13:16 wysłana przez krystians »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi