Witam.
Niedawno odkryłem "moją nową" palarnię kawy, tu w Bremie. Wcześniej kupiłem u nich łagodną
Kolumbia Excelso i pełną aromatów
Etiopia Sidamo, którą będę pił (już codziennie) do końca życia. Dzisiaj spróbowałem ichniejszej
Tanzanii i... jestem w szoku

(
Parzenie: mały FP, 14g, 3:30 [+30 preinfuzja] )
Kawa ma bardzo silny aromat, z wyczuwalną nutą gorzkiej (i lekko pikantnej) czekolady oraz subtelny akcent kwiatowy. Kawa jest bardzo wyrazista w smaku, który pozostaje "na podniebieniu" jeszcze jakiś czas degustacji. Jednym słowem... bajka.
Ziarna i opakowanie:
Palarnia:
Teraz zabieram się za drugą

z
dripa, a wieczorem (przed imprezą

) "odpalę ją" z
kawiarki.
Pozdrawiam i życzę udanego łikednu.