Chociaż nie mam tak dużego doświadczenia/porównania z różnymi ekspresami to mogę dorzucić tylko mój przykład, bo stałem przed podobnym dylematem.
Kupiłem Ascaso Steel Uno Prof + młynek i-steel (płaske żarna 54 mm o ile dobrze pamiętam), nowy komplet za niecałe 3k. Po 6 miesiącach użytkowania mogę powiedzieć, że jestem z niego bardzo zadowolony, chociaż chyba teraz dokonałbym innego wyboru.
Na "+" takiego zestawu na pewno można podkreślić, że kupiłem nowy sprzęt z subiektywnie ładnym designem, z którego wychodzi mi na tyle dobre espresso, że zasadniczo nie piję już nigdzie kawy na mieście - nie mówiąc o kawie z ekspresu w pracy. Zrobienie 2x cappu zajmuje mi dokładnie 3,5 minuty.
Z rzeczy, które mnie osobiście denerwują to młynek robiący sporo bałaganu. Obecnie zoptymalizowałem proces przykręcając odwrotnie widełki (obniżając ich poziom) i podkładając kolbę z wkładką z wyciętego kubeczka dzięki czemu kawa się nie rozsypuje i nie ma problemów z dystrybucją.
Osobiście uważam, że do espresso ekspres jak najbardziej się nadaje, jednak faktycznie z robieniem kilku kaw mlecznych jest trochę ..zabawy. Po pierwszym miesiącu użytkowania żałowałem, że nie kupiłem NS Oscara (tak jak początkowo planowałem), jednak obecnie piję już tylko espresso i jestem bardzo zadowolony z ekspresu.
Nie chciałem kupować sprzętu używanego, jednak patrząc na rolę młynka i ceny nowych maszyn, które po prostu robią robotę polecam kupno używanego młynka z wyższej półki. Co do ekspresu to już nie pomogę bo według mnie zarówno warto kupić nową maszynę typu Ascaso Steel czy RS jak i sprzęt używany lepszej klasy ze wszystkim konsekwencjami kupna urządzenia z drugiej ręki.
Pozdr