Cześć!
planuję w najbliższym czasie przeprowadzkę a planowanie wyposażenia nowego mieszkania zacząłem, zgodnie z wszelką logiką, od sprzętu kawowego

Kilka informacji wstępnych: pijam kawę tzw "małą czarną" z ekspresu do zabudowy. Espresso b. rzadko - nie smakuje tak, jak w kawiarni. Codziennie wraz z dziewczyną pijemy łącznie 2 kawy w tygodniu, w weekendy będzie to z 6 kaw. Kwestia spieniania mleka odpada w zupełności.
Jestem przyzwyczajony do wygody w pełni automatycznego ekspresu, ale chciałem spróbować opcji kolbowej. Mając ograniczoną ilość miejsca chciałbym jednak urządzenia ze zintegrowanym młynkiem. Wiem, że kawa może się potencjalnie ogrzewać od
wnętrzności ekspresu - jestem jednak gotów to ryzyko podjąć. Wiem też oczywiście, że zazwyczaj młynki zintegrowane nie są idealne i mielą nieco zbyt grubo. W porównaniu do obecnego Miele CVA z którego korzystam u rodziców skok jakościowy będzie bardzo duży, a praktyczność i estetyka rozwiązania zintegrowanego są dla mnie ważniejsze.
Zintegrowane kolbowce, które znalazłem:
- QuickMill- 3035 Pegaso
- Isomac Zaffiro Bis (tutaj zdecydowanie używka)
- Isomac Maverick Plus
- Lelit PL 42
- La Pavoni Domus Bar DMB / DED
Zazwyczaj średnica żaren w młynkach jest bliżej nieznana - znalazłem jedynie, że w Isomac Maverick to ponoć 38mm, w Quick Mill Pegaso - 49mm) - jest to znacząca zaleta w tym przypadku? Z tego co wyczytałem, większe = lepsze.
Nie wiem też czy ekspresy te różnią się jakością podzespołów, czy są one do siebie raczej podobne i jedynie rebrandowane?
Może są jakieś alternatywne opcje, modele?
Ciągle też rozważam w pełni automatycznej Nivony 626 luż używanego Quick Mill / La Messoni Proffesional - ale to w ramach ostetczności, jeśli powiecie mi, że opcja zintegrowana jest gorsza nawet od pełnego automatu

Bardzo proszę o Wasze opinie / przemyślenia / porady lub opinie z użytkowania/macania wymienionych przeze mnie sprzętów.
Dzięki!