Nie traktujcie tego jak profesjonalnej recenzji - parzę sobie kawę po cichu w domu i zależy mi tylko na tym, żeby była dobra.
Historia zakupu jest krótka - żona powiedziała, że gastronomiczny Ascaso ma zniknąć bo za dużo miejsca zajmuje na blacie. Nurri urzekł mnie designem i specyfikacją, na krótkiej liście opcji miałem jeszcze Micrę, Crem One, Electrę Verve i nowego Fellow. Micra, Electra i Crem odpadły ze względu na weto małżonki (micra i Crem brzydkie, Electra niby ładna, ale jej industrialny wygląd nie pasuje do kuchni), a Fellow, cóż - nowość, nie wiadomo jak będzie wyglądać rzeczywistość w porównaniu z entuzjastycznymi filmami na YT (co w sumie, jak się okazało, dotyczy też trochę Nurri).
OK, po kilku miłych rozmowach z szefami Caffebarca i dwóch tygodniach oczekiwania paczka dotarła.
Moja krótka lista zalet i wad:
Zalety:
- design. To IMO najpiękniejszy "mebel" w kuchni,
- wielkość. Jest naprawdę mały (w porównaniu z poprzednim gastronomicznym Ascaso), chociaż skurczybyk waży prawie tyle samo,
- jakość wykonania. Stal, stal, stal. Plastikowa jest tylko osłona elektroniki, rączka portafiltra, zbiornik i gałka pary (to tylko dlatego, że wybrałem czarny kolor),
- szybkość nagrzewania - po 15 minutach od włączenia można parzyć kawę,
- pompa rotacyjna - jest cicho,
- profilowanie ciśnienia,
- pojemna i wygodna tacka ociekowa, wysuwana płasko, bez konieczności przechylania.
- PID z ustawieniami trzech temperatur (dwa bojlery i grupa).
Wady:
- po przełączeniu na wodociąg trzeba pozostawić wodę w zbiorniku, bo ekspres nie ruszy.
- profilowanie ciśnienia - to jednocześnie zaleta i wada. Dobrze że jest, pomaga, ale minimalne ciśnienie jakie udało mi się ustawić to ok. 4bar, poza tym ile się trzeba tą gałką nakręcić, żeby z tych 4 dociągnąć do 9, no szybko się nie da, wiosło w e61 chyba wygodniejsze,
- gałkę do profilowania przy zmniejszaniu ciśnienia można przypadkowo wykręcić z pompy (brak blokady), żeby ją ponownie wkręcić, w zasadzie konieczne jest odkręcenie górnej pokrywy,
- sama górna pokrywa - mokrych filiżanek bym na niej nie stawiał bo są w niej otwory do wnętrza ekspresu, co prawda płyta główna jest osłonięta, ale przewodów jest sporo, no i silnik pompy z otworami wentylacyjnymi, przez które widać uzwojenia. No nie chciałbym, żeby tam się woda dostała.
- elektronika/oprogramowanie - można ustawić trzy temperatury na PID, ale wyświetlają się odczyty tylko z bojlerów, brak odczytu z grupy, brak ustawień offsetu (chociaż instrukcja wspomina i o offsecie i o odczycie temp. z grupy). Podejrzewam, że z jakiegoś powodu usunięto opcje z oprogramowania.
Kawa jest bardzo dobra. Czy lepsza od tej z Ascaso? To pewnie będę mógł stwierdzić za jakiś czas, gdy się nauczę korzystać z nowej zabawki (profilowanie, temperatura).
Poza tym mam kilka pomysłów na modyfikacje, gdy skończy się gwarancja.
Wrzucę fotki, ale trochę później.