@Konkwistador, z całym szacunkiem, brzmisz jak sałatka 'ej-aj', trochę slangu, trochę żargonu, trochę rozbudowanych wypowiedzi, zaprawione szczyptą uszczypliwości. Chciałeś żeby wyszło fajnie, wyszło śmiesznie. Mam reminiscencję związaną z minionym użytkownikiem, mam nadzieję, że się mylę (choć natura nie znosi próżni). Gdyby nie Twoja uszczypliwość po teście szlifierek, to rozeszłoby się po kościach. Zasiałeś wiatr, zbierasz burzę. Merytorycznie otrzymałeś odpowiedzi, czekamy teraz na recenzję czy młynek spełnił Twoje oczekiwania.
Nie sądziłem, że na forum o kawie będzie przeprowadzana analiza psychologiczno-polonistyczna a w tym kierunku to skręciło. Nie znam Twoich/waszych zaszłości z minionymi użytkownikami, ale nawet przez obecna dyskusję widać, że jestem tu kompletnie świeży. Zawodowo mam do czynienia z całym przekrojem społeczeństwa i potrzebując się niekiedy dopasować (czyt. porozumieć) pod różne warunki daje w efekcie taką mieszankę. To nie powinno być nawet przedmiotem dyskusji jeśli mówimy o jakimkolwiek szacunku do drugiego człowieka.
Kończąc wywód po przywołaniu do tablicy i skierowaniu niekorzystnego światła w moją stronę: Najciekawsze jest to, że to „zasiałeś wiatr, zbierasz burzę” rozmiałbym ze strony
@Artisz bo to on mnie zaczepił z testem szlifierek, czego nie zrozumiałem od razu i uszczypnąłem w efekcie. I właśnie z nim rozeszło się kulturalnie po kościach bo zachował się wyrozumiale, ja się pokajałem, przyznałem do błędu o sam początek i nazwę wątku oraz
przede wszystkim - przeprosiłem z wyjaśnieniem.
To powinno zakończyć temat dlatego zagrzał mnie szeryf internetu wyskakując jak filip z konopii, wtrącając nos jak przysłowiowa „stara baba”, bez merytryki (jedynie z polonistycznymi aspiracjmi) po zakończonym temacie.
Kończę na tym tą telenowele i życzę więcej dystansu i subiektywnego obiektywizmu.
Nie mniej jednak od pozostałym otrzymałem konkrety, łącznie z pomocnymi wiadomościami na priv za co dziękuję (mało popularne słowo tutaj widzę zrzesztą)- pomogło mi to w decyzji i dokonałem swoich wyborów. Po pierwszym ogarnięciu miałem zamiar podzielić się doświadczeniami i opinią poprzedzoną pewnie paroma pytaniami (o ile ich się nie doszukam histrorycznie tutaj) - pewnie dopiero wtedy kiedy bedę mógł wyjść „z kąta”