Szanowni,
proszę o radę - przepraszam, że piszę długo, ale chcę dokładnie opisać problem. Przepraszam też z góry, jeśli używam mało fachowych określeń.
Tak jak pisałem - mam od kilku miesięcy ekspres kolbowy (DeLonghi Specialista Prestigio EC9355 BM) - i mam problem, z którym jakoś nie potrafię sobie poradzić.
Przez dłuższy czas - tak zresztą, jak tu radzicie - testowałem "ustawienia", żeby z używanej przeze mnie kawy maszyna "wyciągała" to, czego oczekuję. I prawie mi się udało… Ale, jak wiadomo ze starej reklamy, "prawie" robi wielką różnicę.
Od czasu do czasu wraca ten sam problem, który już kilka razy wydawał się opanowany: przy robieniu espresso ekspres się "zatyka" (nie wiem, jak to się fachowo nazywa): po wstępnym sprężeniu, na etapie "przelewania" wody przez ciasteczko, ciśnienie rośnie tak, że manometr na ekspresie dobija do końca skali, co doprowadza do przerwania zaparzania (w filiżance ląduje jedynie kilka kropel naparu).
Tak, wiem, pierwsze skojarzenie: za drobno zmielona kawa. Ale po pierwsze młynek (opcje od 1 do 8 ) mam ustawiony w pozycji 6, więc raczej grubiej, niż drobniej; po drugie - przez pewien czas przy takim ustawieniu wszystko było OK - a potem znowu wyskoczył ten sam problem.
Czy za mocno ubijam? Chyba nie, bo po pierwsze tak samo ubijałem wcześniej, a po drugie - kiedy ten problem występuje, staram się ubijać bardzo lekko, a i tak strzałka jedzie prawie do końca skali.
Czy "sypię" za dużo kawy? Na pewno nie: pokrętło regulujące porcję zmielonej kawy ustawione jest na wartość poniżej połowy (i jest to cały czas to samo ustawienie).
Jedna dziwna rzecz, którą zauważyłem: kiedy kolbę ze zmieloną i ubitą kawą wkładam na miejsce, żeby zacząć parzenie - czasami wchodzi "lekko" (po prostu wkładam i przekręcam) - i wtedy kawa parzy się normalnie, żaden problem nie występuje. Ale czasami kolba wchodzi jakby bardziej opornie, przekręcenie jej do właściwej pozycji wymaga włożenia nieco większej siły (właśnie tak, jakby było w niej za dużo kawy…) - i wtedy właśnie często występuje opisany problem. Ale przecież kawy jest tyle samo, bo ustawień ilości mielonej kawy nie zmieniam…
Gdyby ten problem występował zawsze - uznałbym, że to kwestia ekspresu i skierowałbym się do serwisu. Ale problem kiedyś się pojawiał, potem zniknął, za jakiś czas pojawił się znowu, potem znowu go nie było, a teraz od kilku dni wrócił. Czary jakieś…?
A, jeszcze jedno: od pewnego czasu kupuję tę samą kawę z tej samej palarni - czy to możliwe, że w kolejnej paczce kawa jest na tyle różna, że przy tym samym ustawieniu młynka (6) wychodzi bardziej miałka kawa? Bo mam wrażenie, że tym razem problem wrócił po otwarciu nowej paczki ziaren, ale głowy za to nie dam...
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.