Witam Szanowne grono. Mój 3-letni Rancilio Stile kilka dni temu po prostu się nie włączył i tyle. Nie było żadnych dziwnych dźwięków, nic się zakleszczyło, nic nie zaśmierdziało, żadnych przepaleń, mlynek nie został niczym oblany, ani nie miał żadnych innych dzikich przygód, gniazdka i wtyki sprawdziłem. W pewnym serwisie zdiagnozowali to ponoć jako padnięty moduł sterowania i nic sie nie da juz z tym zrobić poza wymianą modułu całego, a modułów nie ma dostępnych, więc trup. Dziękujemy za uwagę.
O ile to rzeczywiście jest moduł, to mogę go bez problemu zdobyć w ciągu tygodnia, ale nadal szukam kogoś sensownego od serwisowania, żeby mi to wymienił, a NAJLEPIEJ na początek zdiagnozował od zera, bo w sumie to nie ufam do końca w tę diagnozę serwisu (skoro nie potrafili znaleźć modułu do zamówienia.
Macie kogoś najlepiej na śląsku do polecenia od takich spraw?
Z góry dzięki za wszelkie polecanki.