Cześć,
mam Lelit Anna PL41EM + młynek DF54. Piję tylko americano, nie robię kaw mlecznych.
DF54 pasuje mi, bo jest single dose, ale mam wrażenie, że mielenie jest trochę nierówne i espresso bywa mało powtarzalne.
Zastanawiam się w co lepiej pójść z upgrade’em przy budżecie do ok. 2000 zł (używki wchodzą w grę):
– czy najpierw zmienić młynek na coś lepszego pod single dose,
– czy lepiej zmienić ekspres, bo to on jest wąskim gardłem.
Mocno rozważam Lelit Grace – wiem, że ma grupę 57 mm, ale dla mnie to akurat plus, bo mam już wszystkie akcesoria pod 57 i mi to pasuje. Zastanawiam się tylko, czy w praktyce ta grupa nie będzie ograniczeniem na przyszłość.
Pytanie do Was - lepiej iść najpierw w młynek czy w ekspres?
Jeśli młynek – to jaki pod single dose realnie lepszy od DF54 w tym budżecie?
Jeśli ekspres – czy Grace ma sens jako upgrade z Anny pod espresso/americano?
Z góry dzięki za opinie.