Dobra, wybaczcie, jeżeli pytanie jest głupie, albo łatwo znaleźć odpowiedź (nie znalazłem). Ekspres ma miesiąc, może tak było od początku i nie zwróciłem uwagi, ale raczej bym zauważył, bo irytujące.
Pacjent (jeżeli to ma znaczenie): Bezzera, grupa BZ, wylewka z dnem, podwójna, sitko oryginalne. Doza ~17g. Ekstrakcja trwa 25-30 sekund, wolumometryczna (ustawiona na 60ml), strumienie wyglądają ładnie, stabilnie (no może baaardzo delikatnie tańczą, jeszcze się uczę). Ekspres kończy ekstrakcję i... - muszę uważać zabierając filiżankę, żeby jej nie ubrudzić, bo jeszcze dłuższą chwilę kapie, z obu końców wylewki, częstotliwością może 2 krople na sekundę. Po wyjęciu kolby ciastko jest wilgotne z wierzchu i wilgoć wyraźnie wsiąka w ciastko, więc no cóż, stąd pewnie to kapanie.
Normalne czy coś robię źle? Jeżeli tak to co? Poza tym espresso wychodzi raczej spoko.