Odrzuciłem Lelit
Cześć, czy mogę zapytać dlaczego odrzuciłeś Lelit? Obecnie mam podobne dylematy Lelit Anna bez PID (w super fajnej cenie teraz) lub z PID i właśnie Gaggia, choć nie wiem która... Myślałem nawet o tym retro Quick Mill 820. Mi na korzyść Lelit'a przemawia manometr i większy bojler mosiężny z tego co rozumiem.
Jeśli nie kolega, to może ktoś jeszcze się wypowie - za wszelkie porady będę wdzięczny, bo to moje drugie podejście. Za pierwszym razem czas na analizy się skończył i nic nie kupiłem, zostałem z kawiarką (co nie jest wcale złe). Jednak odkąd bywam we Włoszech, zakochałem się w espresso... i ta sprawa nie daje mi spokoju. Budżet na maszynę to ok 2000 zł bo chcę jeszcze kupić jakiś w miarę dobry młynek za ok 1000 (dla mnie to i tak szaleństwo ale się oswajam

. Chińczyków się boję (maszyn) ze względu na tą grupę z niewiadomo czego (plastik, kompozyt?) oraz inne niewiadomego standardu podzespoły. Ale kuszą, zwłaszcza, że się nowe AVX pojawiły na dniach. Chciałbym prostą niedrogą maszynę, która jednak posłuży, a w razie czego będę w stanie naprawić samodzielnie (jestem techniczny). Pytanie czy PID na pewno jest potrzebny, skoro nawet nie pokazuje temp. wody w sitku tylko na bojlerze (tu może czegoś nie rozumiem).
Podłączam się tutaj i mam nadzieję, że to jest ok? Czy powinienem założyć nowy wątek? Dylematy bardzo podobne jak u oryginalnego autora. Przepraszam, myślałem że będzie krótko a jednak się rozpisałem. Przy okazji chciałbym się przywitać – piszę chyba pierwszy raz. Do tej pory czajnikowałem tu tylko czytając posty. Pozdrawiam Serdecznie