Wydałem na ten jeden młyneczek 575zł, ze względu na jakieś tam akcje rabatowe

. Porównajmy to z ceną np. Arco -- ręce opadają, bo Arco zdaje się topornym w tym porównaniu urządzeniem. Z tego co zauważyłem od razu wynika, że jakąkolwiek kawę da się nim zmielić i to bardzo drobno. W zasadzie jest to młynek do espresso. Metodologia SD wymaga stosowania dodatkowych narzędzi: do odmierzenia ziaren, do przełożenia pyłu do sitka, do wyrównania kawy w sitku, pędzelków, dmuchawek itp. Staram się to jakoś ogarnąć albo pomijać

. Razem z młynkiem dostajemy atomizer do wody -- jego użycie jest kluczowe dla efektów. Jeśli wrzucamy suche ziarenka, to w środku zostaje całkiem sporo pyłu ok. 0,5-1g -- zawsze można zdjąć "wylot" i wymieść wszystko. Dmuchawka działa przy tym bardzo dobrze. Jeśli zupełnie nie zadbamy o takie zabiegi "wymiatające", to kawa może nawet zatkać tę wylotową dyszę i wszystko razem z nią spadnie nam na blat. Jeśli zaś użyje się wody do zwilżenia ziarenek, to działa to bardzo dobrze: to co weszło, to wychodzi w całości. Do środka można wrzucić jakieś 20g ziaren, można im nieco pomóc w opadaniu na żarna, jeśli się za bardzo przylepiają, ale raczej nie ma z tym problemu.
Najbardziej ujmuje mnie w tym urządzeniu jego format: mały, zgrabny, biurkowy,
krasnoludkowy i bardzo cicha praca. Jakość zmielonej kawy wynika ze specyfiki stożkowych żaren. Trochę mnie to zdumiało, Proces zaparzania wygląda na bardziej równy niż w przypadku mielonki z mojego E37S.