Nadszedł moment zmiany mieszkania, a co za tym idzie trzeba będzie zmienić sprzęt którego używam.
Obecnie mam Flair 58 z grzaniem, do mielenia używam Timemore 078S, plus jakiś spieniacz do mleka i czajnik... zajmuje to wszystko dużo miejsca, wymaga synchronizacji czasu i doświadczenia (to ostatnie przeszkodą może być dla mojej piękniejszej połówki która do dziś nie chce używać sama mojego sprzętu).
W nowym mieszkaniu nie będę miał miejsca, w którym by to mogło sensownie sobie stać i nie wadzić. Zapadła decyzja o zakupie ekspresu... ale to początek problemów...
Typowe użytkowanie to są 2x po dwie kawy dziennie jedna americano, druga latte/cappucino. Czasami jak wpadną znajomi to fajnie by było zrobić 4-5 kaw w możliwie krótkim czasie. Budżet najlepiej do 5tyś, no ale jeśli ktoś będzie w stanie mnie przekonać że warto dołożyć- to nie zamykam się na to... Tutaj się kończą moje kompetencję, im więcej czytam tym mniej wiem. Dwa bojlery, czy może HX... a być może wcale nie potrzebuje tego i wystarczy mi jeden bojler, albo dobry termoblok? Co roić, i jak żyć?
Fajnie jeśli nowy sprzęt nie będzie wielką krową- ale też liczę się z tym że będę musiał iść na jakieś kompromisy... drugie fajnie jeśli byłby biały lub czarny- stalowa błyszcząca obudowa trochę mnie kłuje w oczy... no ale wiadomo- kompromisy. Może jakaś używka która w ten budżet się wklei?
Najważniejsze czy to wszystko da mi coś, co w filiżance będzie tak dobre jak kawa z Flair?