Ja piłem. To było na początku mojej kawowej przygody, zachęcony przez podkast o innej tematyce, pani Antoniny Jasnorzewskiej, która do któregoś odcinka o języku włoskim zaprosiła pana z Kofikady. Zachęcony tym kupowałem tam Blend Śniadaniowy, Blend Mazurski i jakąś kawę z Peru. Niewiele pamiętam, ale kawa była dobra i smakowała mi, szybka dostawa i świeżość. Zawsze kartka z pozdrowieniami o tematyce kawowej, więc wspomnienia mam na plus. Zmieniłem palarnię dla eksperymentu i pewnie powinienem do niej wrócić, bo ciekawe, czy mają coś nowego.