W poszukiwaniach szybko doszedłem do Lelit Bianca. Ale z drugiej strony wydaje mi się to trochę "ponad moje potrzeby",
+ trochę odstrasza mnie grupa E61 (długie nagrzewanie, dodatkowa konserwacja)
Podoba Ci się Bianca, to bierz Biancę - ten ekspres dużo potrafi i Lelit w zestawie dokłada do niego sporo różnych akcesoriów, za które inne marki oczekują dopłaty, jak np. końcówki dyszy.
Jeśli szukasz czegoś lepiej wykonanego (spasowanego, wykończonego), to możesz spojrzeć np. na Bezzerę, Profiteca/ECM, Rocketa, czy Quick Mill. Budżet musi być w takim przypadku o 10-20% większy.
Trochę nie rozumiem tych obaw o nagrzewanie grupy E61. Większość nowych konstrukcji ma przynajmniej funkcję "przegrzewania" grupy zaraz po starcie, a droższe nawet dodatkowe elektryczne grzałki jak np. nowa wersja Synchroniki od ECM, czy saturowane grupy, dzięki czemu potrzebne jest maks. 10 minut, żeby zaparzyć espresso. Poza tym wiele maszyn ma wbudowaną możliwość ustawienia harmonogramu włączania/wyłączania i zwłaszcza rano jest to super przydatne - sam korzystam: wchodzę po przebudzeniu do kuchni, a filiżanki na ekspresie są już cieplutkie. Jeśli nie ma takiej opcji, to zawsze można kupić inteligentną wtyczkę. Efekt będzie podobny.
Grupa E61, zwłaszcza z nowoczesnymi usprawnieniami, jest naprawdę rozsądnym wyborem, ponieważ zwyczajnie daje gwarancję dobrego smaku i dużej powtarzalności, a to są takie przymioty ekspresu, których poszukuje każda osoba decydująca się na zakup kolby
