Drodzy forumowicze,
jako, że jestem fanem tonic espresso przez całe 365 dni, od dłuższego czasu testuje różne toniki i pomyślałem, że chętnie wymienię doświadczenia. Szczególnie, że temat moim zdaniem jest bardzo ciekawy, bo walory smakowe 'klasycznych' toników są zupełnie rożne i pasują mniej lub bardziej do jasnego lub ciemnego palenia.
Pomyślałem, że może ktoś tutaj posiada szerszą wiedzę, którą zechciałby się podzielić co wpływa na ten smak. Wiem, że chinina odgrywa albo powinna odgrywać tu kluczową rolę ale na tym moja wiedza się kończy.
To co testowałem:
Thomas Henry - Berlinski tonic, uważam dość słodki, pasuje dobrze do ciemnego jak i jasnego palenia.
Fentimans Indian Tonic - klasyk chyba, dla mnie mocno wytrawny, zdecydowanie bardziej od TH. Zupełnie nie siedział mi z jasnym paleniem, przy mocno owocowej kawie smak nie był zadowalający. Przy ciemnej jak najbardziej na plus.
The Artisan i Malafemmena - tutaj testy były dawno i na małej próbie, więc nie mogę się wypowiedzieć.
TO NIC - polska marka od On Lemon, przerobiłem już 4 opakowania po 12 sztuk, bardzo mi pasuje, co prawda testowałem tylko z ciemnym paleniem, więc nie wiem jak z jasnym ale wspieram też bo to krajowy produkt.
Podsumowując najbardziej lubię To Nic i Thomas Henry za fajnie zbalansowaną słodycz, Fentimans jest zbyt wytrawny.
Co jednak wpływa na te różnice ? Jaki tonik Wy polecacie ? Czy jest sens dopłacać. przepłacać za markowy ?
To w czym ja widzę różnice poza smakiem to fakt, że na sklepowym plastikowym toniku dwóch znanych marek, nie wyleje 'warstwy' czyli kawa unosi się na górze, a tonik jest na dole. Leje tak samo, szklanka ta sama, lód też, a mimo to kawa od razu wpada na dół. Czy skład toniku może wpływać na gęstość / wyporność ?