Dzień dobry.
Nowo założone konto, ale podczytywałam intensywnie z anonima:)
Wiem, że podobnych wątków było już sporo, ale mam wrażenie, że po spędzeniu tu już kilkudziesięciu godzin na czytaniu, pogubiłam się już zupełnie i potrzebuję porady i pomysłów już stricte pod siebie (dużo było zapytań podobnych z podobnym budżetem, ale innymi założeniami).
Jaki ekspres kolbowy wybrać?
Budżet powiedzmy do 3k w przypadku używanego i max 5k nowy. W sumie chyba chętniej używany

Piję tylko 2-3 espresso dziennie, na ciemnych ziarnach i lubię wyłącznie słodkie profile smakowe, bez kwasowości. W sumie robię coś między ristretto a espresso.
Prawdę powiedziawszy dla mnie w ogóle mógłby istnieć ekspres bez opcji spieniania/pary, ale jakoś takich nie robią(?).
Zależy mi, żeby był w miarę szybko gotowy do pracy (raczej maks kilka minut, nie 20-30), więc podpowiedzcie proszę, który parametr za to odpowiada (jak rozumiem HX powoduje konieczność dłuższego grzania?) i co w takim razie powinnam wybrać?
Druga kwestia, chciałabym mieć w końcu kontrolę nad temperaturą wody, ciśnieniem i preinfuzją, bo kluczowe jest dla mnie dojście do pełnej powtarzalności (po stronie przygotowania mam to w miarę ogarnięte). Gdyby ekspres był ze standardowymi wymiarami kolby to w ogóle byłoby super, bo mogłabym bardziej poeksperymentowac z sitkami.
I bardzo istotna kwestia. Mam fatalną wodę w kranie, więc do ekspresu idzie butelkowany Żywiecki Kryształ. Z tego powodu nie mogę mieć ekspresu wymagającego przelewania dużych ilości wody do płukania, czy redukowania ciśnienia. Płukanie raz na np. tydzień udźwignę (dosłownie, bo te baniaki najpierw trzeba wnieść na 3 piętro po schodach

).
Wizualnie w klasie ekspresów do domu na dole skali jest dla mnie Acsaso Dream który choćby nie wiem jak wpisał się w założenia to jako jedyny po prostu nie ), na górze Rocket Appartamento. No kręcą mnie te kanty i gałki
Docelowo przymierzam się do młynka Timemore 078s, ale wstrzymuję zakup do chwili wyboru ekspresu.