Cześć wszystkim,
Z czasem i nabytym doświadczeniem poglądy człowieka ulegają zmianie i ostatnio doszedłem do wniosku, że jak mam pić słabą kawę, to wolę już w ogóle jej nie pić. Miałem doświadczenie z automatem Nivony u rodziców (który swoją drogą padł po jakichś 2 latach), w pracy do dyspozycji mam ogólnodostępne automaty Saeco Aulika zasypane Lavazzą Crema e Aroma, a w kawiarniach często espresso jest jak dla mnie zbyt kwaśne. Nic z tych rozwiązań mnie nie satysfakcjonuje, a kwaśnej kawy nie lubię, nie wspominając już o tworze "kawy" rozpuszczalnej.
Niedawno byłem pierwszy raz, na kilka dni we Włoszech i tamtejsze klimaty kawowe bardzo przypadły mi do gustu - szybkie i intensywne espresso, które długo pozostawiało swój smak w ustach. Generalnie nie jestem wyrafinowanym smakoszem i pewnie nie wyczuję większości nut z opisów kaw, ale chciałbym móc wypić kawę z przyjemnością

Jako, że o dobrą kawę niełatwo w moich okolicach, to postanowiłem, że będę się rozglądać za pierwszym, porządnym ekspresem kolbowym który umożliwi zrobienie przyzwoitego espresso. Co do kwestii sprzętowych to co-nieco zdążyłem już się dowiedzieć, natomiast momentami terminologia i procedury są mi nieznane.
Dla kontekstu opiszę jaka była historia mojego zainteresowania lepszym ekspresem: Najpierw udało mi się dowiedzieć, że stosunkowo niedrogim ekspresem pozwalającym na zrobienie przyzwoitego espresso jest Lelit Anna, albo w wersji ze zintegrowanym młynkiem Lelit Anita, przy czym najlepiej zwrócić uwagę aby ekspres miał kontroler PID pozwalający na precyzyjną regulację temperatury; ekspresy te przy okazji promocji miały fajne ceny. Wczytując się dalej w forum zauważyłem, że lepszym ekspresem jest Lelit Victoria, który standardowo ma PID, ma popularną grupę 58 mm i moim zdaniem lepiej wygląda, a w outletowej (lub promocyjnej) cenie na konesso również wydaje mi się atrakcyjnym rozwiązaniem.
Ale im dalej w las, tym więcej drzew i zacząłem się zastanawiać nad używanym ekspresem - widziałem, że niedawno forumowym na pchlim targu sprzedały się w atrakcyjnych kwotach takie ekspresy jak Quick Mill Anderja Premium HX kolegi Tasak69 (zakładam że to naprawdę solidna maszyna) czy inny ekspres którego nie potrafię teraz odnaleźć - pamiętam tylko że miał osobno podgrzewaną grupę (przez to znacznie szybszy czas nagrzewania) i chyba nierdzewny bojler.
Tutaj też rodzi się moje pytanie - o ile w ekspresach single boiler sterownik PID pozwala na precyzyjną regulację temperatury wody do ekstrakcji, to nie rozumiem jak wygląda kontrola temperatury w ekspresach HX - początkową, przegrzaną wodę odpuszcza się podczas flusha, natomiast pompa wtłacza do wymiennika świeżą, chłodną wodę, która jest podgrzewana parą z bojera parowego i chyba nie ma tu kontroli nad tą temperaturą? Czy mógłby mi to ktoś łopatologicznie wyjaśnić, albo odesłać do jakiegoś artykułu opisującego tą kwestię?
I w końcu nadszedł czas na główny cel w jakim zakładam ten wątek: Czego najlepiej szukać i czym się kierować? Ogólnie mówiąc mam mętlik w głowie.
Zakładam, że już na początek chciałbym przede wszystkim zaopatrzyć się w portafilter bez wylewki, z otwartym dnem (zdaje się że to jest NPF). Budżet jaki zakładam na ekspres z akcesoriami to około 2 tys. zł.
Młynek właśnie nabyłem na forum - DF54, a jeśli się wciągnę i będę się rozwijał w temacie, to będę myślał o czymś lepszym

W przypadku używanego ekspresu zakładam odbiór osobisty, licząc na wstępny instruktaż prawidłowej obsługi

, czyli w grę wchodzą rejony Śląska, powiedzmy do linii Wałbrzych-Oleśnica w kierunku zachodnim od GOPu.
Przeglądając ostatnio ogłoszenia olx, zwróciłem uwagę jedynie na takie urządzenia jak Vibiemme DomoBar z Ząbkowic Śląskich, Bezzera BZ07 z Bielska-Białej, który nie reaguje na przyciski (o ile jest to naprawialne w rozsądnych kosztach), czy San Marco SM 85 PRACTICAL z Rudy Śląskiej, który wygląda trochę mało atrakcyjnie moim zdaniem.
Pozdrawiam,
Jakub